|
Oto stało się - wystartowaliśmy w globalnej konkurencji. Włączenie Polski do ekonomicznego obszaru Unii Europejskiej daje szansę na modernizację i rozwój przemysłu. Według ostrożnych kalkulacji mamy wydać 40 mld$ w czasie następnych 10 lat. Wszystkie te pieniądze mają znaleźć się w portfelach ludzi pracujących w branży zwanej Environmental Industry, ludzi z Polski i świata.
Za tą sumę można tu stworzyć niezły kawał przemysłu. Zainicjowany w Europie przed 20 laty Ekorozwój Przemysłu to najlepszy kierunek do zaistnienia na międzynarodowym rynku. Zarówno rynek krajów najzamożniejszych, jak też rynki zaliczane do "wschodzących", staną otworem dla innowacyjnych i konkurencyjnych przedsiębiorstw z Polski.
Natomiast spółki chowające się pod osłoną klauzul ochronnych dla okresów dostosowawczych w ochronie środowiska mają szansę przetrwać tylko do czasu upłynięcia ostatnich terminów. Oszczędności na systemach ochrony środowiska mogą pozytywnie wpłynąć na pozycję konkurencyjną tych przedsiębiorstw.
Jednak ich planowanie strategiczne powinno już teraz uwzględniać nakłady na likwidację instalacji operacyjnych w terminach wyznaczonych Traktatem Akcesyjnym.
Rozumne planowanie dla każdej z tych strategii ekspansji rynkowej wymaga doskonałej orientacji w zasadach rządzących globalną gospodarką. Od lat Polska korzysta z przynależności do Światowej Organizacji Handlu. Związki z gospodarką europejską są dominującym czynnikiem wzrostu naszej makro i mikro ekonomiki. Jednak zarówno stan organizacji państwa jak i stopień zorganizowania branż przemysłowych nie przystają do standardów obowiązujących w Europie.
Ekomodernizacja gospodarki polskiej może przyczynić się do wyrównania standardów, o ile większość przedsiębiorców i struktury państwowe zechcą prawidłowo odczytać tendencje rozwoju rynku światowego. Zielona Gospodarka nie może być domeną aktywności społeczników i pozostawac na marginesie zainteresowania przemysłu.
Inwestycje w tej dziedzinie nie należą do najprędzej opłacalnych, za to przynoszą wielokrotnie obliczane zyski. Oprócz gotowych do spożycia wartości materialnych dają często znacznie większe korzyści niematerialne. Pozycję wśród najlepszych i najnowocześniejszych w szczególności.
Globalna Ekomodernizacja
W czasie ostatnich 50 lat skala globalnej gospodarki powiększyła się pięciokrotnie, a wymiana handlowa w tym czasie wzrosła 14 razy. W części zjawisko to stymulują nowe techniki komunikowania, projektowania, zarządzania, marketingu i osiągania dochodu z inwestycji. W części jest efektem obniżania barier politycznych dla handlu i inwestycji. Równolegle do globalnego wzrostu ekonomicznej efektywności działalności gospodarczej narasta zróżnicowanie skali osiąganych korzyści pomiędzy społecznościami najwyżej zorganizowanymi a tymi o najniższym poziomie technologicznym. Dlatego 1,300 mln ludzi na Ziemi osiąga mniej niż 1 $ dochodu dziennie, chociaż światowa średnia rocznego dochodu przekracza 5,000 $ na osobę. Trójka najbogatszych ludzi na Ziemi zarabia rocznie więcej niż wynosi łączny dochód narodowy 40 najuboższych państw świata. Dotychczas nic nie wskazuje na możliwość odwrócenia tendencji do rozwarstwienia pod względem zamożności i dostępu do dóbr wytwarzanych przez globalną gospodarkę.
Kosztem rozwoju globalnej gospodarki jest utrata ogromnej części zasobów naturalnych. Jedna czwarta zasobów rybackich przepadła bezpowrotnie, a połowa reszty jest eksploatowana na granicy przetrwania biologicznego. Emisja dwutlenku węgla jest czterokrotnie większa niż przez 50 laty. Narastająca emisja tlenków siarki i azotu tworzy pustynię biologiczną w morzach i jeziorach. Jeśli aktualne tendencje utrzymają się, dwie trzecie ludności Świata będzie musiało uporać się z deficytem wody pitnej (będą mieli do dyspozycji mniej niż 1000 litrów wody dziennie na osobę). Codziennie umiera 25,000 ludzi z powodu chorób wywoływanych przez brak dostępu do zdrowej wody. Jedna czwarta gatunków zwierząt jest zagrożona wymarciem. Niewielu świadomych skali degradacji środowiska zamierza pozostawić sprawy własnemu biegowi. Wśród polityków najrozmaitszych opcji narasta postanowienie, by przywrócić równowagę między cywilizacją ludzką i jej środowiskiem naturalnym.
Wykształciły się trzy ogólne koncepcje politycznego rozwiązania kwestii dostosowania cywilizacji technicznej do wytrzymałości ekosystemu globalnego: -1-
Antyglobaliści optują za pokojowym demontażem aktualnie funkcjonujących struktur ekonomicznych. Chętnie zgodzą się na upaństwowienie gospodarki, egalitaryzm socjalny i degrengoladę technologii. Powrót do gospodarki naturalnej miałby być końcowym stadium antyglobalizmu, które oglądałoby nie więcej niż 1% obecnej populacji ludzkiej.
-2- Ekoterroryści chcieliby sprowokować znacznie szybszy ruch w tym kierunku. Ich wsparcie dla antyhumanitarnych i agresywnych ugrupowań zbrojnych może przyczynić się do zmniejszenia populacji ludzkiej w błyskawicznym tempie i to do poziomu znacznie niższego od uznawanego przez antyglobalistów za optymalny. Oczywistym wydaje się całkowity brak możliwości planowania rozwoju gospodarczego dla którejkolwiek z wymienionych opcji.
-3- Demokratyczna większość państw Zachodu, przyjęła założenia strategii zwanej ekorozwojem za podstawę programu stabilizacji globalnej. Opcja ta jest trzecią pod względem możliwości uzyskania natychmiastowych skutków działań politycznych. Inspiracją jest dla niej pogląd, że można dostosować gospodarkę zmieniając funkcję celu ekspansji ekonomicznej. Zadanie tak postawione otwiera nowy rozdział w rozwoju cywilizacji. Z tego powodu ruch dla ekomodernizacji ma wsparcie głównie w humanistycznych elitach intelektualnych i tej części inteligencji technicznej, która już uwolniła się od wąskiego pojmowania własnych interesów branżowych.
Dominacja globalnych korporacji nad strukturami państwowymi stanowi najpoważniejszą przeszkodę na drodze ekorozwoju. Korporacje ustanawiają własną politykę działań zarządów przedsiębiorstw zależnych. W ramach polityki korporacyjnej może dojść do konfliktu z zasadami państwowej polityki kraju gospodarza. Problem tym większy im większa jest przepaść między potencjałem ekonomicznym korporacji a produktem narodowym kraju gospodarza. Konflikt rządu z korporacją zazwyczaj kończy się wymuszonym kompromisem lub porozumieniem o charakterze korupcyjnym. Czynnikiem równoważącym presję korporacji mają być dziesiątki porozumień międzypaństwowych, które jednoczą wysiłek większości demokratycznej. Ustanawiają strategie zmierzające do realizacji kolejnych projektów, a instytucje powołane do egzekucji porozumień wywierają skoncentrowaną presję na struktury ekonomiki globalnej.
W tle akcji politycznej funkcjonuje potężna grupa nacisku ekonomicznego. Rynek ekogospodarki światowej to już ponad 500 mld $ rocznego przychodu. Niezależnie od motywacji działania podmiotów składających się na branżę zwaną Environmental Industry, ich powodzenie i pomyślność wielomilionowej rzeszy tam zatrudnionych zależy od utrzymania tendencji do równoważenia ekonomiki i ochrony środowiska. Aktywność funduszy inwestycyjnych związanych z Zieloną Gospodarką jest daleko szersza niż wynikałoby to z ich zaplecza ekonomicznego. Udziałowcy i zarządy są bowiem grupą, która wyróżnia się zaangażowaniem społecznym, często aktywną w politycznych Partiach Zielonych. Wiele fundacji naukowych, ale też przedsięwzięć gospodarczych może skorzystać ze wsparcia ekofunduszy. Poparcie państwowych instytucji ekonomicznych może zintegrować wysiłki na rzecz ekomodernizacji zainicjowanej przez uczestników Zielonej Gospodarki.
W czasie ostatnich 15 lat ustanowiono co najmniej 11 głównych porozumień międzynarodowych ukierunkowanych na stworzenie oprzyrządowania dla ekorozwoju. Ustalają one uzgodnione formy działania w sprawie zaniku warstwy ozonowej, transgranicznego przemieszczania się szkodliwych substancji, przemytu odpadów niebezpiecznych i zagrożonych gatunków. Na poziomie regionalnym i bilateralnym funkcjonuje prawie tysiąc kolejnych porozumień. Legislacje narodowe transformują politykę nakazowo-zakazową do postaci złożonych systemów zachęt rynkowych, takich jak opłaty za emisje zanieczyszczeń i podatki ekologiczne. Prawo międzynarodowe od czasu Konferencji w Sztokholmie z 1972 roku jest kształtowane według zasad specyficznie dostosowanych do rodzaju zadań przed nim stawianych.
Zapobiegliwość
Szkody ekologiczne są trudne lub niemożliwe do naprawienia, kiedy już zaistnieją. Najlepszym rozwiązaniem jest zapobieganie szkodom. Wymaga to jednak podjęcia właściwych działań już w chwili kiedy szkoda ekologiczna zostanie zidentyfikowana jako zdarzenie o znaczącym prawdopodobieństwie zaistnienia.
Przezorność
Trudno jest uzyskać pewność o prawdopodobieństwie zaistnienia szkody ekologicznej. Nasza wiedza o procesach zachodzących w środowisku polega na badaniach naukowych nad stale zmieniającym się ekosystemem. Rozwój wiedzy w naturalny sposób zmienia podstawy interpretacji zjawisk i odbywa się poprzez konfrontację zwolenników przeciwstawnych poglądów lub hipotez. Zadaniem polityków jest budowa programów na niepewnym gruncie aktualnie przeważających teorii naukowych. Jak uzgodniono na Konferencji w Rio, brak całkowitej pewności względem naukowej dokumentacji zjawisk globalnych nie może usprawiedliwiać bezczynności. Zwłaszcza kiedy zaniechanie może spowodować tragiczne następstwa albo kiedy podjęcie akcji nie spowoduje nadmiernych kosztów.
Subsydiarność
Najtrudniejszym zadaniem dla zarządzających programami ekologicznymi jest przeniesienie na poszczególne podmioty zrozumienia związku ich poczynań z konsekwencjami globalnymi. Dotyczy to zwłaszcza problemu wdrożenia postanowień traktatów międzynarodowych. Muszą one być realizowane w najrozmaitszych warunkach regionalnych i lokalnych. Zasada subsydiarności wymaga by kierować zadania i umocowanie decyzyjne na najniższy możliwy poziom zarządzania. Tam, gdzie działania polityczne i administracyjne mogą wywierać wpływ efektywny, a kontrola stopnia ich integracji z programem globalnym jest możliwa do wyegzekwowania.
Odpowiedzialność
Większość porozumień ekologicznych wymaga współdziałania wszystkich krajów, zarówno bogatych jak i ubogich. Niosą one na sobie nierówną odpowiedzialność za zaistniałe szkody ekologiczne. Ponadto mają nierówny dostęp do zasobów umożliwiających skuteczne działanie. Dlatego strony traktatów, przyjmując za fakt wspólnotę odpowiedzialności za powodzenie programu, muszą podejmować działania proporcjonalne do własnego udziału w zaistnieniu szkody, jak też własnej zdolności do skutecznego uczestnictwa w projektach.
Otwartość
Udział społeczny i przejrzystość są dwoma składnikami polityki włączania społeczeństwa obywatelskiego do procesu decyzyjnego. Efektywne zarządzanie ekologiczne wymaga udziału niezliczonych rzesz ludzkich. Większość programów ochrony środowiska oparto na otwartych systemach komunikowania się poszczególnych jednostek i organizacji społecznych. Dopuszczają uczestnictwo organizacji pozarządowych do procesu budowy wszystkich schematów postępowania oraz do kontroli efektywności działań.
Zasada zanieczyszczający płaci
Sformułowana w 1972 roku przez OECD zasada włączenia kosztów ochrony środowiska do ekonomiki przedsiębiorstw i instytucji odpowiedzialnych za zanieczyszczenia, wymaga by pokrywały one całość nakładów związanych z dostosowaniem do prawa ekologicznego i jego standardów. Zakaz dofinansowania ze źródeł publicznych zmusi podmiot gospodarczy do wliczenia w cenę produktów lub usług sumy kosztów związanych z ochroną środowiska przed skutkami jego działalności. W rezultacie konsumenci będą mogli wziąć udział w decyzji czy zamierzają korzystać z oferty przedsiębiorstwa nadmiernie eksploatującego zasoby naturalne. Kiedy ich preferencje będą utrzymywać pozycję rynkową przedsiębiorstw negatywnie oddziałujących na środowisko, skutki tego oddziaływania będą kompensowane kosztem odpowiedniej opłaty wliczonej w cenę produktów.
Zasady polityki globalnej dla równoważenia ekonomiki z wymaganiami ochrony środowiska są powszechnie akceptowane na poziomie deklaracji i zapisów traktatowych. Gorzej wygląda akceptacja dla kosztownych lub uciążliwych zabiegów zmierzających do realizacji zapisów prawa międzynarodowego. Emisje i ścieki są trudniejszym do weryfikacji miernikiem uzgodnienia realnej działalności z deklaracjami ekologicznymi. Odpady natomiast zawsze można zidentyfikować, a gospodarka odpadami świadczy naocznie o stanie świadomości ekologicznej sygnatariuszy traktatów i konwencji.
Do najważniejszych zobowiązań traktatowych w dziedzinach związanych z wytwarzaniem odpadów zaliczamy:
Konwencja Bazylejska
Odpady niebezpieczne mogą być eksportowane wyłącznie do innego Państwa Sygnatariusza Konwencji, jeśli nie zabroniło ono takiego importu na swoje terytorium oraz jeśli potwierdzi na piśmie swoją zgodę na taki import. Import lub eksport odpadów niebezpiecznych z i do państw nie będących Stroną Konwencji jest zabroniony. Ponadto Strony Konwencji zobowiązują się do zapobiegania przemieszczaniu transgranicznemu niebezpiecznych odpadów w przypadkach kiedy strona sprowadzająca odpady nie może zapewnić o bezpiecznym dla środowiska sposobie ich utylizacji.
Protokół Montrealski
Całkowity zakaz importu i eksportu wymienionych enumeratywnie substancji chemicznych, które przyczyniają się do degradacji warstwy ozonowej. Ograniczenia handlowe mogą być nakładane na sygnatariuszy jako element dyscyplinujący wykonanie umowy. Produkty nie zawierające substancji wymienionych w Umowie ale wytwarzane z udziałem takich substancji, mogą być również objęte zakazem importu.
Konwencja Rotterdamska
Strony Konwencji mogą zakazać importu na swoje terytorium określonych niebezpiecznych chemikaliów i pestycydów, kiedy ocenią że nie posiadają możliwości bezpiecznego posługiwania się nimi albo też należytego zagospodarowania odpadów. Jeśli natomiast dopuszczą te chemikalia do wymiany handlowej na swoim terytorium, zobowiązują się do odpowiedniego oznakowania produktów oraz udostępnią konieczne informacje o bezpiecznym posługiwaniu się nimi. Decyzja o zakazie importu określonej substancji musi być równoczesna z zatrzymaniem produkcji tej substancji na własnym terytorium, jak również należy zaprzestać importu z krajów, nie będących stronami Konwencji.
Podobnie jak w innych kwestiach związanych z konkretnymi zobowiązaniami o wymiarze ekonomicznym, realizacja celów polityki zrównoważonego rozwoju napotyka na szereg konkretnych przeszkód praktycznych. Politycy zawierając układ ograniczający swobodę gospodarczą muszą zadbać o przełożenie zapisów traktatowych na praktykę, gdzie decydentami są poszczególni przedsiębiorcy.
Wykonanie postanowień traktatu zależy tak samo od woli politycznej władz państwowych, jak też od konstrukcji samej umowy międzypaństwowej. Musi ona uwzględniać obyczaje panujące wśród uczestników rynku, modyfikując zasady ale nie przeciwstawiając się im. Ewolucyjna implementacja nowych przepisów zawiera się w kilku ogólnych zasadach tworzenia nowych warunków konkurencji rynkowej.
Obwarowanie prawne
Uczestnicy rynku muszą być pewni, że wszyscy będą objęci takimi samymi ograniczeniami prawnymi. Ponadto ważna jest pewność równoczesnej egzekucji wszystkich ograniczeń. Jedne z uwarunkowań będą przyczyniać się do kształtowania ekonomicznych i socjalnych preferencji konsumentów. Mogą być odbierane przez uczestników rynku jak normalne mechanizmy kształtujące warunki konkurowania. Inne wynikają z naukowo wyprowadzonych imperatywów ekologicznych. Muszą lokować się wysoko wśród priorytetów korporacji, gdyż przeciwdziałają poważnym i nieodwracalnym stratom ekologicznym. Społeczności ekspertów ekologicznych i marketingowych muszą podołać zadaniu wskazania uczestnikom rynku najpilniejszych i powszechnych uwarunkowań prawnych.
Ograniczenia techniczne
Praktyczna egzekucja ekologicznych ograniczeń rynkowych wymaga często ustanowienia mierzalnych technicznych granic prowadzenia procesów wytwórczych. Dotyczy to zwłaszcza problemu odpadów, a w szczególności ma zastosowanie do identyfikacji odpadów niebezpiecznych. Prawidłowe funkcjonowanie opłat i podatków ekologicznych musi być oparte o jednoznaczne definicje techniczne dla wszystkich kategorii odpadów i emisji. Jedne będą dopuszczone do mniej kosztownych procedur utylizacji, a inne, znacznie kosztowniejsze, będą negatywnie wpływać na ekonomikę przedsiębiorstw emitujących substancje bardziej szkodliwe. Techniczne ograniczenia względem odpadów kierowanych do eksportu mają bezpośrednie znaczenie dla ochrony środowiska i równowagi rynkowej. Nieprecyzyjne granice techniczne mogą przyczynić się do przeniesienia zagrożenia ekologicznego do kraju o mniejszym potencjale technologicznym. Spowoduje to czasem nieodwracalne zniszczenia lokalnego środowiska, zwłaszcza w przypadku długotrwałego składowania niebezpiecznych odpadów w warunkach nieodpowiednich.
Ograniczenia rynkowe
Niektóre towary mają duże powodzenie na rynku pomimo, że wytwarzanie ich lub zużycie wiąże się z poważnymi kosztami dla lokalnego systemu ochrony środowiska. Bardzo trudno jest włączyć do ceny tych produktów całość kosztów ekologicznych, np. likwidacji odpadów poużytkowych. Redystrybucja opłat ekologicznych również nie jest łatwa do kontrolowania. W sumie system opłat i podatków może okazać się nieskuteczny i jedynym sposobem uniknięcia szkód ekologicznych jest wprowadzenie międzynarodowych ograniczeń wymiany handlowej problemowymi produktami.
Wymuszenie realizacji
Stwierdzenie uchybień lub zaniedbań w egzekucji postanowień układów międzynarodowych skutkuje rozmaitymi akcjami ze strony instytucji nadzoru nad realizacją konwencji. Przynależność do grupy państw związanych traktatami o swobodzie handlu niesie wielorakie korzyści polityczne i ekonomiczne. Naruszenie postanowień traktatów dotyczących ochrony środowiska może być niezwykle kosztownym i ryzykownym przedsięwzięciem. Z tego powodu strony układu bardzo dbają by ograniczenia traktatowe nie wydawały się sygnatariuszom ani arbitralne ani nieproporcjonalne. Nie mogą też obejmować nadmiernego zakresu swobód wymiany by osiągnąć relatywnie błahy cel ekologiczny.
Ekologiczne porozumienia, umowy i traktaty zaburzają swobody działania na rynku. Wpływają na warunki konkurencji, więc muszą być uwzględniane przy ocenie zdolności do ekspansji rynkowej. Inwestorzy podejmują decyzje w oparciu o standing rynkowy i prognozy rozwoju korporacji. Opnie inwestorów, ich autonomiczne wybory rozstrzygają kto ma szanse rozwoju, a kto powinien zmodyfikować swoją politykę rozwoju ekonomicznego. Spółka działając w ramach ograniczeń prawnych ma szansę na udział inwestorów motywowanych proekologicznie. Natomiast działając poza nawiasem trendów globalnych powinna sporządzić ofertę dla akcjonariatu "niszowego" i zadbać o jego pomoc w sporach z władzami kraju gospodarza.
Globalizacja rynku przenosi skutki wyborów tego rodzaju na całe państwa i regiony geograficzne. Dlatego nawet kraje zapóźnione technologicznie podejmują starania nad ekomodernizacją swoich struktur państwowych. Pojawiają się tam agencje ochrony środowiska, które swoje poczynania względem przemysłu wzorują na standardach krajów pochodzenia dominujących inwestorów. Preferencje ekologiczne inwestorów znajdują wsparcie w działaniach lokalnych władz państwowych. Najważniejsze podmioty gospodarcze i służby państwowe współpracują w celu powiększenia lokalnego rynku i stworzeniu konkurencyjnej oferty eksportowej.
Swoboda wymiany handlowej ma wartość dla każdego przedsiębiorcy. Kiedy rozszerza się zakres terytorialny równocześnie przedsiębiorca może spodziewać się zwiększenia skali zainteresowania jego ofertą. Przy niewiele powiększonych kosztach może osiągnąć wielokrotnie większy dochód. Światowa Organizacja Handlu zmierza do ustanowienia pełnej swobody wymiany towarów i usług na obszarze rynku obejmującego wszystkich mieszkańców globu. Niestety praktyczne zastosowanie takiego rozwiązania jeszcze nie jest możliwe z powodów politycznych.
Grupy państw o uzgodnionej polityce tworzą lokalne strefy swobody wymiany handlowej. Dostęp do tej strefy jest ograniczany wszystkim potencjalnym konkurentom spoza granic wspólnoty. Największym organizmem polityczno-gospodarczym tego rodzaju jest Unia Europejska. Wszystkie wyżej wymienione zasady politycznych ograniczeń swobód wymiany handlowej, realizujące cel zwany ekorozwojem, są w Unii Europejskiej wyposażone w rozległy system uregulowań prawnych. Kraje zamierzające włączyć swoją gospodarkę do Unii muszą podporządkować swoje prawodawstwo dyrektywom.
|