|
|
Witryna "Polska Zielona Gospodarka" to
strona informacyjna dla przedsiębiorstw i
instytucji z branży 'ochrona środowiska', które
posługują się elektronicznymi technikami
komunikowania ofertowego. Jest redagowana przez
zespół serwisu informacyjnego WasteInfoService.
W
ramach rutynowej działalności redakcji PZG
powstają przeglądy struktur i form aktywności
w branży:
|
Pierwszy przegląd poświęcony
był definicji Zielonej Gospodarki, jej
powstaniu w Polsce i perspektywie rozwoju.
Kolejny był prezentacją zasad budowy
schematów zrównoważonego rozwoju
gospodarki światowej oraz skuteczności
już wdrożonych zachęt
instytucjonalnych i ekonomicznych. Następny
zawiera opinie w sprawie ocieplenia
globalnego i skutków tego zjawiska oraz
kontrowersji zaprzątających uwagę
polskich specjalistów. Poprzedni poświęcony
został procesowi planowania regionalnego
i oddziaływaniu planów gospodarki
odpadami i programów ochrony środowiska
na rozwój Zielonej Gospodarki w Polsce.
W przeglądzie za 2006-ty próbowaliśmy
przekazać opinie tej części użytkowników
serwisu, którzy obserwują Polską
Zieloną Gospodarkę z pozycji emigranta.
Po raz pierwszy powstał też przegląd
całości archiwum publikacji, datowany
na koniec 2007 roku. |
Zielona Gospodarka na zakręcie
Druga połowa
2008 roku upłynęła pod znakiem debaty
o przyszłości globalnej gospodarki.
Katastrofa rynków finansowych bardziej
sprzyja pesymistycznym przewidywaniom o
zapaści najbardziej wrażliwych dziedzin
życia gospodarczego. Historia wszystkich
kryzysów dwudziestowiecznych rzeczywiście
wskazuje Zieloną Gospodarkę jako
pierwszą, której dotkną restrykcje
kredytowe. Jako najbardziej kapitałochłonne
i cechujące się najdłuższymi okresami
zwrotu kapitału, inwestycje w ochronie
środowiska były redukowane do całkowitego
minimum. Kolejnym powodem regresu branż
zaangażowanych w ochronę środowiska ma
być ich umocowanie na wyższych
uczuciach inwestorów. "Nie czas żałować
róż, gdy płoną lasy" to argument
dobrze zakotwiczony w świadomości
decydentów. Odwrót od programu redukcji
emisji gazów cieplarnianych, anulowanie
prac zmierzających do minimalizacji
wytwarzania odpadów oraz poprawienia
czystości wód, mają być receptą na
przetrwanie ekonomiki światowej. Jednak
nie wiadomo, czy tradycja eliminacji
zbytecznych wydatków w czasie kryzysu będzie
utrzymana w 21 wieku. Czy Zielona
Gospodarka nie osiągnęła już statusu
jednego z dominujących graczy w życiu
cywilizowanych społeczeństw.
Ekspansja usług ekologicznych w przemyśle
i w sektorze komunalnym osiągnęła
kolejny punkt zwrotny. Ekologia zaczyna
dyktować warunki brzegowe dla wszelkich
form rozwoju ekonomicznego. Zdumiewające
zawirowania na rynkach finansowych są
pierwszym sygnałem nadciągającej
rewolucji technologicznej. Tendencje
obserwowane w Europie, w obu Amerykach, w
Chinach i Indiach pobudzają wyobraźnię
i dają nadzieję na przyszłość.
Polityka stymulacji rozwoju ekologicznych
technologii i radykalny odwrót od
tradycyjnych i degradujących środowisko
zaczyna być dominującym tematem planistów
państwowych i korporacyjnych. Jest
reakcją na nieuchronnie nadciągający
kryzys energetyczny, żywnościowy i
wodny. Globalna gospodarka musi dostosować
się do ograniczenia dostępności tych
zasobów i zaprzestać ekspansji w
oparciu o dewastującą eksploatację
planety. Do polityków decydujących o
przyszłości naszej cywilizacji dotarło,
że wszyscy razem podróżujemy przez
Kosmos na zamkniętym globie i musimy
zacząć planować w oparciu o dostępne
na Ziemi surowce.
Problem narastania globalnego ocieplenia
jest podstawowym zadaniem dla planistów.
Do historii odeszły spory klimatologów
w kwestii przyczyn tego zjawiska.
Politycy przyjęli zadanie ograniczenia
emisji CO2 i zamierzają je
zrealizować z całą konsekwencją.
Rynki finansowe również weszły do gry
o stabilizację klimatu. Jednoznaczne
stanowisko głównych graczy w Stanach
Zjednoczonych ( tj. Merill Lynch, Citi,
Morgan Stanley i JP Morgan Chase) wobec
projektów budowy nowych elektrowni węglowych
spowodowało anulowanie 51 projektów, 59
projektów nie uzyskało licencji
stanowych, a pozostałe 40 spodziewa się
wielkich problemów z rozpoczęciem
budowy. Warunkiem uruchomienia kredytów
ma być ocena dochodowości inwestycji
przy oszacowaniu przyszłych wartości
kwot emisyjnych. Ponieważ rynek pozwoleń
emisyjnych burzliwie się rozwija, należy
ostrożnie inwestować w każdy projekt
silnie eksponowany na ryzyko ekologiczne.
Dla budowy elektrowni węglowych oznacza
to faktyczne moratorium.
|
| |
Wojna z
Globalnym Ociepleniem
|
| |
| Najnowszy
raport IPCC przyniósł znacznie gorsze
wiadomości niż te, na podstawie których
Unia Europejska planowała działania na
rzecz minimalizacji emisji CO2.
Jeśli te działania mają przynieść
skutek w postaci zatrzymania procesu
ocieplenia klimatu, to konieczne będzie
dużo większe ograniczenie emisji. Z
analiz IEA wiadomo ponadto, że
utrzymanie aktualnych tendencji
zapotrzebowania na energię spowoduje do
roku 2020 wzrost produkcji o 30%. Już
wiadomo, że nie można zrealizować
takiej prognozy zarówno z powodu
niedoborów surowców energetycznych, ale
też z powodu jej konfliktu z polityką
redukcji emisji. Proponowana przez
klimatologów redukcja emisji gazów
cieplarnianych o 80% do roku 2020 wymusi
prawdziwą rewolucję w gospodarce.
Starania o zrównoważenie sytuacji
klimatycznej są ponadto zbieżne z
polityką przeciwdziałania agresywnym
poczynaniom aktualnych dostawców surowców
energetycznych. Manipulacje cenowe na
rynku ropy i gazu, jak też postępująca
kartelizacja rynku surowców
energetycznych, zmuszą gospodarkę
Zachodu do radykalnej zmiany polityki. Całkiem
poważnie traktuje się termin "Wojna
z Globalnym Ociepleniem" jako
najlepiej odpowiadający charakterowi
planowanych działań. Mobilizacja zasobów
intelektualnych i potencjału wytwórczego,
wymagana przez skalę zmian i gwałtowny
tryb egzekucji planów, powinny wiele
skorzystać z doświadczeń planistów
wojskowych. Wielu analityków wątpi
w możliwość tak radykalnego zwrotu w
ekonomice. Warto więc przypomnieć
historię powstania największej potęgi
gospodarczej dzisiejszego świata. Tuż
po ataku na Pearl Harbor sformowano
pierwszy w historii "think tank".
Do bunkra szczelnie odizolowanego od
otoczenia wprowadzono grupę
najwybitniejszych analityków
gospodarczych ze wszystkich dziedzin
ekonomiki USA. Ich zadaniem było sformułowanie
programu przeorientowania gospodarki, który
miał zagwarantować zwycięstwo w wojnie.
Po miesiącu prezydent Franklin D.
Roosevelt oświadczył: "zamierzamy
wyprodukować 45,000 czołgów, 60,000
samolotów, 20,000 dział i flotę
handlową o tonażu 6 mln ton".
Prezentacja programu wojennego zwieńczona
została ostrzeżeniem: "Nich nikt
nie próbuje powiedzieć, że tego nie da
się zrobić". Do końca 1944 roku w
USA nie wyprodukowano żadnego cywilnego
samochodu, za to produkcja wojenna
pozwoliła wyposażyć milionową armię
amerykańską i wszystkie armie państw
sprzymierzonych. Winston Churchill
podsumował: "Stany Zjednoczone są
jak wielki kocioł parowy. Kiedy tylko
zapali się w nim ogień, potrafi
wygenerować nieograniczoną energię."
Wojna zakończyła się całkowitym zwycięstwem,
a gospodarka amerykańska zdominowała całą
ekonomikę globalną. Na przełomie
stuleci nie tylko zapewnia zaopatrzenie
najlepiej uzbrojonej armii świata, ale
też nakręca koniunkturę w niemal każdym
miejscu na Ziemi.
Program prowadzący do zwycięstwa
w Wojnie z Globalnym Ociepleniem powinien
jednak posłużyć się innym schematem,
takim jak zastosowano w Projekcie
Manhattan. Teraz nie można oczekiwać,
że pojawi się impuls uzasadniający ogłoszenie
stanu wojennego w gospodarce. Plan
minimalizacji emisji jest mało
wiarygodny dla społeczeństwa. Znacznie
lepiej przemawia idea uniezależnienia
gospodarki od dostawców surowców
energetycznych, o których opinia
publiczna ma jak najgorsze mniemanie.
Jednak nawet tak wąsko zakreślony cel
przebudowy gospodarki wymaga mobilizacji
znacznych środków. W maju 2008 r.
senator Lamar Alexander na konferencji w
Oak Ridge National Laboratory nakreślił
ramowy program budowy niezależności
energetycznej. Przywołując precedens
sprzed 60 lat zapowiada uruchomienie
wszystkich alternatywnych projektów
innowacyjnych, bezzwłocznie i nie oglądając
się na koszty. Wprawdzie nie precyzuje
źródła pochodzenia tak ogromnych sum,
jakie potrzebne są do komercjalizacji
tysięcy wdrożeń technologicznych,
jednak po kilku miesiącach działania
programu można już wskazać mechanizm
generowania tych inwestycji.
Monumentalna katastrofa
rynku paliw kopalnych i nieruchomości
spowodowała zagrożenie upadkiem
wszystkich banków i funduszy
inwestycyjnych, które dotychczas
spekulowały na wirtualnych kapitałach.
Krach na giełdzie uruchomił nacisk
opinii publicznej na natychmiastową
interwencję rządu federalnego. Oczywiście
oznacza to faktyczną dewaluację waluty,
jednak przemyślana polityka emisyjna i
utworzenie mechanizmu finansowego
pozwalającego na przejęcie kontroli nad
instytucjami inwestycyjnymi spowodowały,
że gospodarka nie odczuła większych
presji inflacyjnych. Rząd gładko i bezgłośnie
przejął kontrolę nad rynkiem i zdjął
z niego bańkę spekulacyjną, którą
przez lata hodowały banki i fundusze
emerytalne. Napór inwestorów uciekających
z giełdy utrzymuje na kontach
najbezpieczniejszych banków przerażającą
górę kapitału gotowego do wejścia w
każdą inwestycję, która stwarza szansę
na bezpieczeństwo gwarantowane udziałem
w jakimkolwiek programie rządowym. To,
co nazywane jest w masmediach największym
od 70 lat kryzysem gospodarki amerykańskiej
jest po prostu zewnętrznym przejawem
działania projektu Wojny z Globalnym
Ociepleniem.
Jednym z przykładów
projektów tego programu jest równoczesna
decyzja o przestawieniu w 2013 roku
zaopatrzenia US Air Forces na biopaliwo
lotnicze oraz o utworzeniu federalnego
funduszu wsparcia dla produkcji biopaliw,
który ma osiągnąć wartość 100 mld
US$ w roku 2009. Planowany termin
uruchomienia produkcji biopaliwa
lotniczego w skali co najmniej 4 mln T
rocznie jest niezwykle krótki. Projekt
ponadto wymaga utworzenia całkowicie
nowego źródła naturalnych olejów z
alg, które w najmniejszym stopniu nie będzie
konkurowało z produkcją żywności.
Znaczny obszar południowej Arizony
zazieleni się hydroponicznymi hodowlami
alg, zatrudnienie uzyska kilka dziesiątków
tysięcy bezrobotnych, powstaną nowe
osiedla – algi nakręcą koniunkturę.
Cywilne spółki lotnicze zapewne przyłączą
się do programu natychmiast, gdy pojawi
się nadprodukcja biopaliwa lotniczego. Również
transport ciężarowy uzyska nowe źródło
zaopatrzenia w olej napędowy o najwyższej
jakości. Znaczna część amerykańskiej
branży transportowej zniknie z bilansów
emisji gazów cieplarnianych.
Dziesiątki podobnych
projektów są już we wstępnej fazie
realizacji, więc za kilka lat każdy
zainteresowany będzie mógł pozyskać
licencję na nowe technologie amerykańskie.
Inne rządy państw uprzemysłowionych również
mogą podjąć trud proekologicznej
transformacji swojej ekonomii. W Unii
Europejskiej od lat prowadzone są prace
wdrożeniowe nowych technologii. Jednak
brakuje tu determinacji władz, jak też
ukierunkowania nakładów na realną
gospodarkę. Amerykański kryzys
finansowy próbuje się zneutralizować
przez bezproduktywne akcje w rodzaju
dotowania co większych bankrutów.
Rezultat jest taki, że europejskie pieniądze
wspomagają koniunkturę w Stanach, a
tutejsze inwestycje proekologiczne są
blokowane przez zatory płatnicze.
Najmniej ucierpi Polska, która nawet nie
zaczęła inwestować w ekomodernizację
swojej energetyki. Jednak korzyść z
zaniechania jest w oczywisty sposób
chwilowa. Już niedługo kwoty węglowe
zaciążą na ekonomice energetyki, której
szanse na rozwój lub tylko na utrzymanie
zdolności produkcyjnych uciekają dzień
po dniu. W przyszłości zapewne będziemy
ratować się importem licencji, maszyn i
urządzeń, a nawet naszych własnych
specjalistów, dziś emigrujących w
poszukiwaniu swojej szansy na godne życie.
Przegramy Wojnę z Globalnym Ociepleniem,
podobnie jak wszystkie w ostatnich
czasach.

|
| |
Cel wojny z
globalnym ociepleniem
|
| |
| Obniżenie
emisji CO2 o 80% do roku 2020
wydaje się zadaniem ponad siły
gospodarki światowej. Jednak taki właśnie
jest poziom redukcji żeby utrzymać
globalne ocieplenie pod kontrolą. Nie możemy
pozwolić by nadal znikały lodowce w górach,
topniały lody na biegunach, roztapiała
się zmarzlina w strefach podbiegunowych.
Jeśli zaniechamy realizacji programu
redukcji, możemy spodziewać się
podniesienia poziomu oceanów kilka metrów
do końca stulecia. Znikną pod wodą
terytoria zamieszkiwane dzisiaj przez
znaczną część ludzkości. Musimy
powstrzymać ten scenariusz. Cel ten jest
osiągalny, a korzyści ekonomiczne
wynikające z realizacji programu mogą
przewyższyć koszty nawet w krótkim
czasie. Nawet, jeśli oszczędności na
przemieszczeniu dzisiejszych mieszkańców
wybrzeży nie zaliczymy do zysków.
Pobudzenie innowacyjności w gospodarce
nakręci koniunkturę, a koszty poniosą
tylko te branże i grupy pracownicze, które
twardo będą utrzymywać się przy
swoich tradycyjnych obyczajach. 
Na wykresie przedstawiono
udziały poszczególnych zadań w ogólnym
planie redukcji emisji węgla do
atmosfery w 2020 roku. Za podstawę do
obliczeń przyjęto emisję 9180 mln T węgla,
co odpowiada oszacowaniu dla roku 2006.
Liczby mianowane są w milionach ton węgla
i dotyczą redukcji wynikającej z określonych
działań. Oszacowanie dla roku 2020
zostało ponadto sporządzone przy założeniu,
że do tego czasu z powodu wdrożenia
programu oszczędności i zwiększenia
efektywności wytwarzania nie wzrośnie
łączna suma zużywanej energii. Prawie
30% emisji można zredukować tylko przez
zmianę rodzaju surowców energetycznych
z paliw kopalnych na odnawialne. Kolejne
14% emisji zniknie, jeśli systemy
transportowe zostaną zrestrukturyzowane.
O 16% można zredukować spodziewaną
emisję, jeśli powstrzymamy proces
wylesiania na świecie. Do tego 17%
emisji można zaabsorbować w
nasadzeniach leśnych i przez poprawę chłonności
CO2 w glebie. Wykonanie tych
zadań spowoduje, że w 2020 roku cała
antropogeniczna emisja węgla do środowiska
będzie wynosić 1700 mln T, co odpowiada
wartości 20% aktualnej emisji.
Należy
tu zauważyć, że wszystkie potrzebne do
realizacji programu techniki działań i
technologie są już znane. Konieczne
jest jednak innowacyjne podejście do
realizacji programu. Upowszechnienie
schematów postępowania i transfer
technologii do każdej zainteresowanej
strony umów międzynarodowych. Wreszcie
utworzenie centrum koordynacji i nadzoru
postępów. A nade wszystko uruchomienie
w skali globalnej środków
inwestycyjnych, których lokalizacja będzie
uwarunkowana maksymalizacją
spodziewanych efektów ekologicznych
bardziej niż krótkoterminowym zyskiem
finansowym

|
| |
Oszczędzanie energii
|
| |
| Specjaliści doświadczeni
w minimalizacji zużycia energii zgodnie
oświadczają, że wynik finansowy takich
operacji jest zwykle większy i szybciej
osiągany niż inwestycje w wytwarzanie
większej ilości energii. Teraz widmo
ograniczeń w dostępie do paliw
kopalnych powinno zwiększyć wyczulenie
inwestorów na potencjalne ryzyko projektów
zmierzających do zwiększenia energochłonności
gospodarki. Pierwszym priorytetem Wojny z
Globalnym Ociepleniem musi być oszczędzanie
energii. Poniższy wykres obrazuje skalę
możliwości w tej dziedzinie. Zamiast
powiększyć się o 30%, globalne zużycie
energii powinno zmniejszyć się o 6% do
2020 roku. Trzeba tu podkreślić, że w
tym oszacowaniu nie uwzględniono jakościowej
zmiany surowców energetycznych.
Natomiast dwa największe udziały w
redukcji zużycia energii, tj. poprawa
efektywności w przemyśle i
restrukturyzacja transportu, polegały na
wdrożeniu innowacyjnych technik
korzystania z energii zawartej w paliwach
kopalnych. 
Znaczące udziały mają też
oszczędne zachowania ludności, która
powinna wyrazić swoje proekologiczne
preferencje przez zmianę używanych
systemów ogrzewania mieszkań, oświetlenia
i urządzeń gospodarstwa domowego.
W dziedzinie oszczędzania
energii Europa ma największe sukcesy. Od
dawna funkcjonują tu systemy finansowych
zachęt i podatków ekologicznych. Tworzą
one podstawy pod nowy porządek
ekonomiczny, w którym największy udział
w finansowaniu kosztów przypisuje się
korzystającym z energii. Co prawda
dopiero teraz ujawniane są prawdziwe
koszty funkcjonowania energetyki jako całości,
ale już można ocenić skutki ujawnienia
w postaci prawidłowego adresowania opłat.
Od dawna ekonomiści partii zielonych
protestują przeciw kierowaniu dotacji rządowych
na programy ograniczania cen nośników
energii i na dotowanie energetyki. Ani
energia wytwarzana z węgla, ani
energetyka nuklearna nie mogłyby
konkurować z energetyką odnawialną,
gdyby nie dotacje państwowe i blokada
polityczna przed internalizacją kosztów
ekologicznych. Ekonomia funkcjonowania
energetyki w gospodarce jest skażona
wskutek oderwania procesu tworzenia cen
od rzeczywistych kosztów. Państwowe
dotacje do cen powodują, że uczestnicy
rynku minimalnie korzystający z energii
muszą w podatkach wnosić swój udział
na rzecz energochłonnych branż przemysłu.
Program
oszczędności energii będzie od rządów
wymagał stopniowego wycofania się z
podatków dochodowych. Ich miejsce w budżecie
zastąpią wpływy z opodatkowania nośników
energii. Utrata dotacji i obciążenie
energetyki podatkami ekologicznymi w
niektórych krajach już powoduje impuls
finansowy stymulujący ograniczenie zużycia
energii. Reforma podatkowa ogłoszona
przez Niemcy w 1999 roku polegała na zwiększeniu
opodatkowania energetyki oraz równoczesne
zmniejszenie opodatkowania pracy.
Przyczyniło się to do zmniejszenia
emisji o 20 mln T CO2 rocznie
i do utworzenia 250000 dodatkowych miejsc
pracy. W Szwecji w 2001 roku również
przesunięto ponad 2 mld US$ z podatków
dochodowych na opłaty ekologiczne. Każda
rodzina uzyskała szansę zaoszczędzenia
na energii 500 US$ rocznie. Większość
skorzystała z tej możliwości i emisje
w Szwecji zredukowano o 20%. Dania,
Norwegia, Holandia, Włochy i Wielka
Brytania również dokonały
przeniesienia obciążeń podatkowych w
kierunku opłat ekologicznych nakładanych
na ceny nośników energii.

|
| |
Energetyka
odnawialna
|
| |
| Oszczędzanie
ustabilizuje potrzeby energetyczne ale
nie spowoduje redukcji emisji CO2.
Wszystkie obecnie eksploatowane systemy
pozyskania energii również muszą być
radykalnie zmodyfikowane. Energia
odnawialna musi zastąpić energetykę
opartą na węglu i ropie naftowej.
Dyrektor instytutu NASA-Goddard James
Hansen jasno wskazał sposób wykonania
tej operacji: "wszystkie elektrownie
węglowe, które nie zdołają się
zmodernizować w kierunku wychwytywania i
sekwestracji CO2, w czasie
następnych 10 lat zostaną zrównane z
ziemią." Inwestycje w tradycyjne
systemy energetyczne okażą się
kamieniem u szyi nie tylko samych
inwestorów, ale też każdej gospodarki,
gdzie będą one kontynuowane. Natomiast
systemy oparte o energię odnawialną będą
między sobą konkurować o subsydia rządowe
i wpływy z handlu emisjami. Poniższe
wykresy przedstawiają obecny i przyszły
potencjał poszczególnych sektorów
wytwarzania energii ze źródeł
odnawialnych. Zauważyć trzeba znaczną
przewagę postępu w wytwarzaniu energii
elektrycznej w porównaniu do wzrostu
potencjału sektora energii cieplnej.
Wynika to po części ze znacznej
redukcji zapotrzebowania na energię
cieplną w wyniku programu oszczędnościowego.
Równie ważnym jest upowszechnienie
systemów wytwarzania energii cieplnej w
skojarzeniu z energią elektryczną. Również
potrzeba zastąpienia wyłączanych z
eksploatacji elektrowni węglowych
spowoduje duży nacisk na rozwój
produkcji energii elektrycznej z nowych
źródeł 

Elektrownie
wiatrowe
Sektor
pozyskania energii elektrycznej z wiatru
notuje największy progres w ostatnich
latach. Rozwiązania techniczne są wypróbowane
i wszystkie potrzebne urządzenia są
wytwarzane na skalę masową. Sumaryczna
moc zainstalowana w elektrowniach
wiatrowych z 17 GW w 2000 roku wzrosła
do ponad 100 GW w roku 2008. Dania jest
największym producentem tych systemów,
a ich udział w całkowitej produkcji
energii w Danii osiągnął 20%.
Natomiast największą moc zainstalowaną
mają Niemcy, tj. 22 GW. Osiągnięcie
celu Wojny z Globalnym Ociepleniem w
przypadku energetyki wiatrowej, tj. 3000
GW, oznacza zainstalowanie 1,5 mln turbin
o mocy 2 MW w czasie następnych 12 lat.
To wydaje się ogromna liczba, jednak
warto zauważyć, że obecnie na świecie
produkuje się 65 mln samochodów rocznie.
Turbiny wytwarzane są przy wykorzystaniu
tych samych technik i surowców, więc
producenci samochodów zdołają się
uratować przed upadkiem, jeśli potrafią
zawczasu przestawić uwolnione moce
produkcyjne. Rynek urządzeń dla
energetyki wiatrowej można ocenić na
370 mld US$ rocznie, jeśli przyjąć, że
cena 1 turbiny utrzyma się na poziomie 3
mln US$. Jest to prawie 30% nakładów na
utrzymanie zdolności wytwórczej sektora
ropy i gazu, a te nakłady zapewne będą
ograniczane w tym czasie.
Energia słoneczna
Słońce dostarcza
powierzchni Ziemi w czasie 1 godziny
energię wystarczającą do zasilania całej
gospodarki światowej przez rok.
Przetwarzanie energii słonecznej na prąd
i ciepło jest całkowicie opanowane
technologicznie, a najnowszy postęp w
nanotechnologii pozwala wielokrotnie obniżyć
koszt wytwarzania. Elektrownie
fotowoltaiczne i termoelektryczne powinny
osiągnąć 300 GW do roku 2020, a
dachowe instalacje fotowoltaiczne
dostarczą moc 1000 GW. Obecnie
zainstalowana moc elektryczna przekracza
12,4 GW, a w najbliższym czasie Algieria
zamierza zbudować elektrownię
termoelektryczną o mocy 6 GW. Produkcja
energii cieplnej z wykorzystaniem
dachowych instalacji jest najszerzej
rozpowszechniona. W Chinach zainstalowano
już 40 mln słonecznych podgrzewaczy
wody użytkowej i dla centralnego
ogrzewania. Do roku 2020 w Chinach
zostanie zainstalowana powierzchnia 300
mln mkw tylko w podgrzewaczach dachowych.
Europa planuje instalację ponad 500 mln
mkw powierzchni, a sumaryczna produkcja
energii cieplnej w systemie rozproszonym
zredukuje zapotrzebowanie na ciepło równoważne
dzisiejszym 700 elektrociepłowniom.
Energia geotermalna
Możliwości techniczne już
obecnie pozwalają wytwarzać energię
cieplną i elektryczną przy
wykorzystaniu zasobów geotermalnych
przekraczających 50000 razy sumaryczną
energię zawartą we wszystkich znanych złożach
ropy i gazu. Tymczasem moc zainstalowana
w energetyce geotermalnej nie przekracza
110 GW. Specjaliści z MIT oszacowali, że
gdyby 1 mld US$ (sumę, za którą można
wybudować 1 elektrownię węglową)
zainwestować w energetykę geotermalną,
to wytworzona energia elektryczna byłaby
pozwoliła zlikwidować 250 elektrowni węglowych
w USA. Jeśli jednak przyjąć, że ten
rodzaj energii będzie pozyskiwany głównie
w krajach o najlepszych warunkach
geotermalnych, tj. o największej aktywności
wulkanicznej, to zainstalowanie mocy
cieplnej 500 GW i elektrycznej 200 GW będzie
jeszcze mniej kosztowne w przeliczeniu na
jednostkowy nakład inwestycyjny.
Hydroelektrownie
Już obecnie
hydroelektrownie posiadają duży udział
w rynku energii. Moc zainstalowana w 2006
roku wyniosła 850 GW, a w 2020 roku
powinna wzrosnąć do 1350 GW. Kilka dużych
instalacji jest aktualnie w budowie w
Chinach, Brazylii i w Turcji. Jednak większość
nowo budowanych elektrowni wodnych będzie
miała znacznie mniejsze rozmiary. Wynika
to z ograniczeń środowiskowych, gdyż
okazało się, że wielkie zapory potrafią
wpłynąć niekorzystnie na znacznym
obszarze. Projektowane są też
instalacje wykorzystujące energię pływów
i falowania.
Biomasa
Jedynym naturalnym sposobem
wiązania energii słonecznej i pochłaniania
CO2 jest roślinność. Oprócz
wszelkiego rodzaju odpadów pochodzenia
biologicznego również wiele rodzajów
specjalnie uprawianych roślin zalicza się
do biomasy nadającej się do
przetworzenia na surowce energetyczne.
Wytwarzanie paliw z alg może być jednym
z największych sukcesów bioenergetyki,
gdyż umożliwi utrzymanie w ruchu
istniejące systemy transportowe pomimo
ograniczeń emisji CO2.
Wytwarzanie energii elektrycznej z
biomasy powinno w latach 2006 - 2020
wzrosnąć od 45 do 200 GW, a wytwarzanie
ciepła od 220 do 350 GW.
Energia nuklearna
Rozwój energetyki
nuklearnej nie powinien iść w kierunku
powiększenia udziału w rynku.
Dotychczas do rachunku kosztów tej branży
nie wliczano nakładów na rekultywację
terenów po wydobyciu i przetwórstwie
rud uranowych, nakładów na utylizację
odpadów, nakładów na rozbiórkę i
neutralizację odpadów po demontażu
wyeksploatowanych elektrowni i przedsiębiorstw
przetwarzających paliwo nuklearne. Kiedy
posiadacze elektrowni nuklearnych
dokonali analizy cyklu życia instalacji
i całej infrastruktury branży, to okazało
się, że budowa kolejnych instalacji
jest nieopłacalna. Ponadto rachunek
kosztów likwidacji istniejących
instalacji wykazał, że powinny one działać
ponad dwukrotnie dłużej ponad
projektowany czas eksploatacji. Nie
poprawiło to relacji z instytucjami
nadzoru nad bezpieczeństwem przemysłu.
Instytucje ubezpieczeniowe wykazały, że
żadna z istniejących elektrowni nie może
zapewnić należytego zabezpieczenia
przed atakiem terrorystycznym lub sabotażem.
Ponadto wykazano, że wydłużenie czasu
eksploatacji spowoduje podniesienie
ryzyka awarii wskutek starzenia się
niewymienialnych elementów instalacji.
Wszystkie te czynniki łącznie spowodowały,
że bez agresywnej akcji państwa nie można
liczyć na inwestycje w energetykę
nuklearną.
Polityka państw tradycyjnie
związanych z energetyką nuklearną jest
nastawiona na subsydiowanie postępu
technologicznego. Natomiast żadne z tych
państw nie planuje rządowych inwestycji
w budowę obiektów na aktualnym poziomie
technicznym. Ocenia się, że technologia
nuklearna musi wyjść daleko poza obecne
granice rozwoju żeby mogła
konkurencyjnie zaistnieć na rynku
energii. Nowe rodzaje reaktorów,
recykling odpadów radioaktywnych,
synteza termojądrowa i wiele mniejszych
projektów stanowi o przyszłości
energetyki nuklearnej. Dotacje rządowe
dla nauki i udział w programach międzynarodowych
to właśnie ten kierunek wsparcia
energetyki nuklearnej, który zawsze
zyska poparcie opinii społecznej.
Natomiast finansowanie bieżącej działalności
w zakresie wytwarzania energii
elektrycznej w coraz mniej bezpiecznych
instalacjach budzi protesty i na pewno
zostanie powstrzymane. Kolejnym problemem
energetyki nuklearnej są ograniczenia
dostępności do uranu. Jedyne
komercyjnie użyteczne złoża rud
uranowych znajdują się bowiem w
dyspozycji krajów, gdzie narasta
sprzeciw wobec dewastacji środowiska
przez spółki eksploatujące i
przetwarzające rudę uranową. Zarówno
w Kanadzie jak i w Australii należy
spodziewać się ustanowienia przepisów
prawnych zobowiązujących te spółki do
wliczenia kosztów przywrócenia porządku
na terenach zdegradowanych. Może to
spowodować zwielokrotnienie cen na
paliwo dla energetyki i do reszty pogrążyć
jej szanse na rynku energii.

|
| |
Transformacja energetyki
światowej
|
| |

Powyższy wykres prezentuje
aktualne i przyszłe udziały poszczególnych
branż w wytwarzaniu energii elektrycznej.
Najważniejszym i najbardziej
kontrowersyjnym jest plan całkowitej
likwidacji węgla i ropy naftowej jako
perspektywicznych surowców
energetycznych. Większość krajów
rozwijających się dysponuje znacznymi
zasobami tych surowców i energetyką
technologicznie uzależnioną od ich użytkowania.
Jednakże nawet w tych krajach inwestorzy
uświadamiają sobie konieczność
ponoszenia nakładów na odtwarzanie
zdolności produkcyjnych i poprawę
efektywności działania elektrowni węglowych.
Stają oni przed wyborem drogi rozwoju.
Jeśli zdecydują wejść na drogę
ekorozwoju, mogą liczyć na udział międzynarodowych
instytucji finansowych. Natomiast
kontynuowanie aktualnej polityki
energetycznej wyłączy te kraje z kręgu
zainteresowania inwestorów zagranicznych.
Jednoznaczne i powszechnie znane kryteria
wyboru akcji kredytowych, publikowane
przez najważniejsze instytucje finansowe
świata, wskazują kierunek rozwoju nie
tylko gospodarki USA i Unii Europejskiej.

|
| |
Sekwestracja CO2
|
| |
| Oprócz
działań na rzecz redukcji emisji CO2
należy podjąć zabiegi w celu zwiększenia
zdolności biosfery ziemskiej do
absorpcji CO2 z atmosfery.
Pierwszym zadaniem będzie jednak
powstrzymanie procesu wylesiania planety.
Aktualnie powierzchnia pokryta lasami
wynosi 3900 mln ha i stale się zmniejsza.
Żeby zrozumieć ogrom zadania trzeba
przypomnieć, że przed pojawieniem się
cywilizacji lasami pokryte były
wszystkie grunty dziś zagospodarowane
przez rolnictwo, znaczna część stepów,
pustyń i terenów zajętych przez
przemysł i miasta. Klimat w postaci nam
znanej ukształtował się na planecie,
na której większość powierzchni lądów
pokryta była lasami. Odtworzenie tej
sytuacji jest już niemożliwe, jednak
nie można też dopuścić, by Ziemię
pokrywały spalone przez słońce
pustynie, stepy i zabetonowane miasta.
Gdyby nie udało się zaprowadzić
rozumnej gospodarki zasobami leśnymi wyrąb
i wypalanie lasów spowoduje do 2020 powiększenie
emisji CO2 o kolejne 1500 mln T węgla. Na obszarze 290 mln ha
wycinka lasów jest już całkowicie
zabroniona, co podyktowane jest potrzebą
ochrony przed powodziami, koniecznością
ustabilizowania gleb i zapobiegania
erozji. Jednak ponad lokalną polityką
ochrony lasów pojawia się już potrzeba
zaprowadzenia gospodarki leśnej w skali
globalnej, podyktowanej koniecznością
ochrony klimatu. Polegać to musi na
radykalnym ograniczeniu zużycia drewna i
papieru, intensyfikacji gospodarki rolnej
i ograniczeniu jej areału w krajach
rozwijających się, przeciwdziałaniu zużycia
drewna na cele opałowe i na wielu innych
akcjach porządkujących gospodarowanie
drewnem. Inaczej niż to ma miejsce w
rozwiązywaniu problemu restrukturyzacji
gospodarki surowcami energetycznymi,
zmiany w sposobie zagospodarowania
produktów leśnictwa bardziej będą
wymagały transformacji kulturowej.
Recykling papieru w Niemczech osiągnął
poziom 80% odzysku, a tymczasem średni
poziom światowy nie przekracza 20%.
Kuchnie proponowane ludności krajów
afrykańskich mają sprawność cieplną
ośmiokrotnie większą niż używane tam
paleniska. Kolejnym krokiem redukcji zużycia
drewna będzie zastosowanie solarnych
systemów do gotowania i ogrzewania
pomieszczeń. Jednak upowszechnienie tych
systemów wymaga działań na skalę międzynarodową,
a dostarczenie dotowanych urządzeń i
instalacji musi być wspierane przez działania
edukacyjne.
Zadanie sekwestracji CO2
pojawiło się w polu zainteresowania
operatorów energetyki węglowej od czasu
utworzenia rynku pozwoleń emisyjnych.
Zamiast kupować kwoty emisyjne mogą
inwestować w nasadzenia drzew w dowolnym
regionie świata. Największe wyniki dają
plantacje wysokoproduktywnych gatunków
drzew w ciepłych krajach. Drzewo
posadzone w Kanadzie może zaabsorbować
13 kg węgla rocznie w okresie 20 do 50
lat. Natomiast plantacje utworzone w
tropikach mają wydajność 50 kg węgla
rocznie, a równocześnie koszt
pozyskania terenu pod nasadzenia i obsługa
plantacji są tam wielokrotnie tańsze.
Znaczna część terytorium krajów
tropikalnych została zdegradowana przez
prymitywne techniki uprawy. Utworzenie
tam intensywnej gospodarki leśnej ma więc
wielorakie i pozytywne oddziaływanie na
warunki życia mieszkańców. UNEP
zainicjował w 2006 roku program zalesień,
który miał spowodować posadzenie
miliarda drzew. Nieoczekiwanie plan został
przekroczony wielokrotnie. W ponad 150
krajach posadzono do 2008 roku ponad 2
mld drzew, a w Indiach jednego dnia
posadzono 10,5 mln drzew w stanie Uttar
Pradesh. Do końca 2009 roku zostanie
posadzone 7 mld drzew - po jednym dla każdego
człowieka na Ziemi. Ocenia się, że w
2020 roku nowe lasy pochłoną 950 mln T
CO2.
Ostatnim, choć może najważniejszym
sposobem sekwestracji CO2 jest
poprawa gospodarki gruntami. Na całym świecie
obserwujemy katastrofalne ubytki ziemi
uprawnej w wyniku erozji. Przyczyną tego
zjawiska jest nadmierna i niedostosowana
do warunków naturalnych eksploatacja
gruntów. Użyteczna warstwa ziemi, której
powstanie zajęło setki tysięcy i
miliony lat, znika lub jałowieje w
czasie dziesięcioleci. Pierwszą taką
katastrofą ekologiczną, która
spowodowała rozumną reakcję
odpowiedzialnych instytucji, była susza
na Wielkich Równinach w USA. Program rządowy
pod nazwą Conservation Reserve Program
spowodował zaniechanie uprawy na 14 mln
ha oraz wprowadzenie zachowawczej kultury
rolnej na 37% ziemi uprawnej. Ocenia się,
że uzyskano w ten sposób redukcję
ubytku gleb wskutek erozji z poziomu 3,1
mld T w roku 1982 do 1,9 mld T w 1997
roku. Najnowszą techniką redukcji
erozji jest zaniechanie orki oraz
stosowanie poplonów dla wzmocnienia
wierzchniej warstwy gleby. Techniki te
rozpowszechnione są już w obu Amerykach
i zyskały uznanie w wielu innych
regionach. W Afryce i w Azji prowadzone są
intensywne programy walki z pustynnieniem.
W Chinach realizuje się program
utworzenia Wielkiego Zielonego Muru w
obronie przed rozszerzaniem się pustyni
Gobi. Podobne zasady są wdrażane w
Afryce wokół Sahary. Nasadzenia drzew i
roślin odpornych na suszę mają
spowodować nie tylko zatrzymanie pustyń,
ale też odbudowę żyzności ziem objętych
programami. W przeliczeniu na zdolność
do pochłaniania CO2 ocenia się,
że rozumne zarządzanie gruntami rolnymi
spowoduje w roku 2020 sekwestrację 600
mln T CO2.
Największy potencjał jako
miejsce sekwestracji CO2 ma
ocean. Działanie elektrowni węglowych
jest uwarunkowane zdolnością do
przechwycenia CO2 ze spalin i
ulokowaniu skroplonego lub zestalonego
gazu na dnie oceanu. Jednak nadal
nieznane są ekologiczne skutki takiego
postępowania. Równolegle analizowana
jest też metoda powiększenia naturalnej
zdolności oceanu do pochłaniania i
zatrzymywania CO2 przez
mikroorganizmy morskie. Wzbogacenie wód
powierzchniowych przez rozprowadzenie
naturalnych lub syntetycznych czynników
wzrostu może spowodować masowy zakwit
glonów, które staną się pożywieniem
dla użytecznych gatunków ryb i
skorupiaków. Wytwarzanie pożywienia dla
ludzi i zwierząt, a przy okazji redukcja
efektu cieplarnianego to plan oczekiwany
przez wszystkich. Tymczasem jednak
projekt wymaga wszechstronnego zbadania,
gdyż ekosystem oceanu nadal jest zagadką
dla nauki. Wiadomo jedynie, że
dotychczasowe skutki działalności człowieka
spowodowały katastrofalne zmiany. Zrzut
ścieków komunalnych i przemysłowych
jest powodem zatrucia i eutrofizacji wód
przybrzeżnych. Zakwity toksycznych glonów
degradują warunki życiowe na ogromnym
obszarze mórz i oceanów. Strefy śmierci
biologicznej rozprzestrzeniają się w
narastającym tempie. Większość
populacji ryb morskich znajduje się na
granicy lub w fazie regresu. Nie można
popełnić kolejnego błędu, nawet jeśli
działanie może potencjalnie odwrócić
niekorzystne tendencje dla środowiska,
ale też dla rybołówstwa i przemysłu
żywnościowego, a ponadto pomniejszyć
ryzyko katastrofy klimatycznej.

|
| |
Polskie miejsce w szeregu
|
| |
| Na tle
tych tendencji szczególnie ryzykowne
wydają się polskie pomysły z rozbudową
energetyki węglowej i wieloma innymi
koncepcjami zakonserwowania schematów
rozwoju gospodarczego. Do historii
przejdzie konferencja klimatyczna zwołana
w Poznaniu tylko po to, by zebranym oświadczyć,
że Polska nie zamierza redukować emisji
CO2 i wszystkich
zainteresowanych wzywa do podobnych działań.
Równie zaskakujące są eksperymenty z
próbą wydobycia z Unii Europejskiej
pieniędzy na projekty infrastrukturalne
pomimo zaniechania wdrożenia dyrektyw
nakazujących przeprowadzenie
standardowych procedur oceny oddziaływania
na środowisko każdego z takich projektów.
Polityka Polski względem wspólnotowych
programów środowiskowych wydaje się
zmierzać do rezygnacji z unijnej pomocy
finansowej skierowanej na ekomodernizację
gospodarki. Równocześnie
antyekologiczna polityka liderów
polskiej gospodarki podważa zaufanie
inwestorów prywatnych. Odnoszą oni wrażenie,
że w Polsce nikt nie zapoznał się z środowiskowymi
regulacjami Banku Światowego, jak też z
ekologicznymi kryteriami dominujących
banków w sprawie warunków ich
uczestnictwa w finansowaniu inwestycji. Wydaje się też, że polscy
politycy nie do końca są przekonani o
realnym zamiarze wyegzekwowania przez
organy unii wszystkich dyrektyw i rozporządzeń.
W naszej tradycji jest bowiem uchwalanie
programów i strategii tylko dla potrzeb
propagandy. Każdy powód jest dobry by
zaniechać realizacji przyjętych zobowiązań,
a w końcu oficjalnie anulować pierwotny
harmonogram. Klasycznym przykładem jest
program budowy autostrad. Jednak programy
ekologiczne wyróżnia ich transgraniczny
zakres oddziaływania. O ile nikt w Unii
nie zmartwi się brakiem dróg w Polsce,
to emisje i ścieki pochodzące z naszego
terytorium będą powodem interwencji. Próby
"renegocjacji" ustalonych
warunków realizacji programów unijnych
nie spotkają się z przychylnym przyjęciem
u naszych sąsiadów. Możemy za parę
lat obudzić się bez dotacji unijnych,
bez inwestycji zagranicznych, z
przestarzałym przemysłem i stale
pogarszającą się sytuacją
demograficzną. Obsuniemy się na
marginalne pozycje ekonomiki światowej,
gdzie rozgrywającym będą państwa
dostarczające najprostsze produkty i
eksploatujący kurczące się zasoby
surowcowe.
Zapisy Traktatu Akcesyjnego
mogły wzbudzić podejrzenia, że Polacy
przystępując do Unii Europejskiej włączają
się do wszystkich programów
ekologicznych powstałych wcześniej i będą
musieli akceptować wszystkie pojawiające
się w przyszłości. Nawet jednak, jeśli
nasi decydenci akceptowali taki obraz
sytuacji, to zadbali, by przypisano nam
status ciur obozowych i nie przymuszano
do wyjścia w pole. Nikt jednak nie
spodziewał się, że wchodzi do walki z
globalnym ociepleniem w towarzystwie ogólnoświatowym,
poza którym samotnie pętają się takie
potęgi jak Rosja, Iran i Wenezuela. Jeśli
teraz postanowimy zrejterować z placu,
na pewno przyjmą nas z radością.
Jednak trudno oczekiwać, że opinia
publiczna w Polsce zechce decyzje polityków
aprobować wraz z przyjęciem
europejskiej infamii.
|
|
| |
| po
aktualizacji w dniu 01.08.2008 stronę
odwiedziło |
gości
|
|
|
plany i programy
państwowe
wojewódzkie
dolnośląskie
kujawsko-pomorskie
lubelskie
lubuskie
łódzkie
małopolskie
mazowieckie
opolskie
podkarpackie
podlaskie
pomorskie
śląskie
świętokrzyskie
warmińsko-mazurskie
wielkopolskie
zachodniopomorskie
sektory
branży
Powietrze(27)
Woda(108)
Ziemia(106)
Administracja(52)
Fundusze(12)
Inspekcja(9)
Inwestycje(25)
Dostawcy(43)
Budowlane(52)
Oczyszczalnie(20)
Kanalizacja(14)
Wysypiska(7)
Projektowe(141)
Analityczne(67)
Ekspertyzy(38)
Inżynieria(37)
Kanalizacja(13)
Konsulting(16)
Ocena(28)
Oczyszczalnia(28)
Odpad(46)
Ścieki(42)
Zarządzanie(96)
Utylizacja(25)
Składowisko(81)
Komunalne(51)
Przemyslowe(33)
Oczyszczalnia(20)
Wywóz(64)
Komunalne(42)
Niebezpieczne(16)








|