EnviroNet

WasteInfoService

serwis

Polska Zielona
G
ospodarka
rocznik 2003
rocznik 2004
rocznik 2005
rocznik 2006
rocznik
2007

ZarządzanieWiedzą

EfektCieplarniany

prawo europejskie
prawo polskie

biblioteka
odpady
niebezpieczne
recykling
azbest
wysypisko
biomasa
emisja
osady
ELV
spalanie
paliwo
CO2
energia
Transport
budowa
audyt
EMAS
EIA
bhp
LCA
P2
planowanie
zarządzanie
ekonomia
finanse
legislacja
ISO
BAT
IPPC
przestępczość
ekologia
środowisko
woda
ścieki
powietrze
TZO
toksykologia
analiza
dioksyna
PCB
chemikalia
UXO
pestycyd
zanieczyszczenie
ryzyko
VOC
UST
farba
gospodarka
UE
PPP
NGO
bezpieczeństwo
BAN
brownfield
helcom
HAB
morze
ryby
żywność
technologia
innowacja
klimat
wal
zdrowie
sprawy
sprawiedliwość
radioaktywne
ozon
bst
drug
plan
program

 


Witryna "Polska Zielona Gospodarka" to strona informacyjna dla przedsiębiorstw i instytucji z branży 'ochrona środowiska', które posługują się elektronicznymi technikami komunikowania ofertowego. Jest redagowana przez zespół serwisu informacyjnego WasteInfoService.

W ramach rutynowej działalności redakcji PZG powstają przeglądy struktur i form aktywności w branży:

rocznik 2003

rocznik 2004
rocznik 2005
rocznik 2006
rocznik 2007
Pierwszy przegląd poświęcony był definicji Zielonej Gospodarki, jej powstaniu w Polsce i perspektywie rozwoju. Kolejny był prezentacją zasad budowy schematów zrównoważonego rozwoju gospodarki światowej oraz skuteczności już wdrożonych zachęt instytucjonalnych i ekonomicznych. Następny zawiera opinie w sprawie ocieplenia globalnego i skutków tego zjawiska oraz kontrowersji zaprzątających uwagę polskich specjalistów. Poprzedni poświęcony został procesowi planowania regionalnego i oddziaływaniu planów gospodarki odpadami i programów ochrony środowiska na rozwój Zielonej Gospodarki w Polsce. W przeglądzie za 2006-ty próbowaliśmy przekazać opinie tej części użytkowników serwisu, którzy obserwują Polską Zieloną Gospodarkę z pozycji emigranta. Po raz pierwszy powstał też przegląd całości archiwum publikacji, datowany na koniec 2007 roku.


Zielona Gospodarka na zakręcie

Druga połowa 2008 roku upłynęła pod znakiem debaty o przyszłości globalnej gospodarki. Katastrofa rynków finansowych bardziej sprzyja pesymistycznym przewidywaniom o zapaści najbardziej wrażliwych dziedzin życia gospodarczego. Historia wszystkich kryzysów dwudziestowiecznych rzeczywiście wskazuje Zieloną Gospodarkę jako pierwszą, której dotkną restrykcje kredytowe. Jako najbardziej kapitałochłonne i cechujące się najdłuższymi okresami zwrotu kapitału, inwestycje w ochronie środowiska były redukowane do całkowitego minimum. Kolejnym powodem regresu branż zaangażowanych w ochronę środowiska ma być ich umocowanie na wyższych uczuciach inwestorów. "Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy" to argument dobrze zakotwiczony w świadomości decydentów. Odwrót od programu redukcji emisji gazów cieplarnianych, anulowanie prac zmierzających do minimalizacji wytwarzania odpadów oraz poprawienia czystości wód, mają być receptą na przetrwanie ekonomiki światowej. Jednak nie wiadomo, czy tradycja eliminacji zbytecznych wydatków w czasie kryzysu będzie utrzymana w 21 wieku. Czy Zielona Gospodarka nie osiągnęła już statusu jednego z dominujących graczy w życiu cywilizowanych społeczeństw.

Ekspansja usług ekologicznych w przemyśle i w sektorze komunalnym osiągnęła kolejny punkt zwrotny. Ekologia zaczyna dyktować warunki brzegowe dla wszelkich form rozwoju ekonomicznego. Zdumiewające zawirowania na rynkach finansowych są pierwszym sygnałem nadciągającej rewolucji technologicznej. Tendencje obserwowane w Europie, w obu Amerykach, w Chinach i Indiach pobudzają wyobraźnię i dają nadzieję na przyszłość. Polityka stymulacji rozwoju ekologicznych technologii i radykalny odwrót od tradycyjnych i degradujących środowisko zaczyna być dominującym tematem planistów państwowych i korporacyjnych. Jest reakcją na nieuchronnie nadciągający kryzys energetyczny, żywnościowy i wodny. Globalna gospodarka musi dostosować się do ograniczenia dostępności tych zasobów i zaprzestać ekspansji w oparciu o dewastującą eksploatację planety. Do polityków decydujących o przyszłości naszej cywilizacji dotarło, że wszyscy razem podróżujemy przez Kosmos na zamkniętym globie i musimy zacząć planować w oparciu o dostępne na Ziemi surowce.

Problem narastania globalnego ocieplenia jest podstawowym zadaniem dla planistów. Do historii odeszły spory klimatologów w kwestii przyczyn tego zjawiska. Politycy przyjęli zadanie ograniczenia emisji CO2 i zamierzają je zrealizować z całą konsekwencją. Rynki finansowe również weszły do gry o stabilizację klimatu. Jednoznaczne stanowisko głównych graczy w Stanach Zjednoczonych ( tj. Merill Lynch, Citi, Morgan Stanley i JP Morgan Chase) wobec projektów budowy nowych elektrowni węglowych spowodowało anulowanie 51 projektów, 59 projektów nie uzyskało licencji stanowych, a pozostałe 40 spodziewa się wielkich problemów z rozpoczęciem budowy. Warunkiem uruchomienia kredytów ma być ocena dochodowości inwestycji przy oszacowaniu przyszłych wartości kwot emisyjnych. Ponieważ rynek pozwoleń emisyjnych burzliwie się rozwija, należy ostrożnie inwestować w każdy projekt silnie eksponowany na ryzyko ekologiczne. Dla budowy elektrowni węglowych oznacza to faktyczne moratorium.


 

Wojna z Globalnym Ociepleniem

 
Najnowszy raport IPCC przyniósł znacznie gorsze wiadomości niż te, na podstawie których Unia Europejska planowała działania na rzecz minimalizacji emisji CO2. Jeśli te działania mają przynieść skutek w postaci zatrzymania procesu ocieplenia klimatu, to konieczne będzie dużo większe ograniczenie emisji. Z analiz IEA wiadomo ponadto, że utrzymanie aktualnych tendencji zapotrzebowania na energię spowoduje do roku 2020 wzrost produkcji o 30%. Już wiadomo, że nie można zrealizować takiej prognozy zarówno z powodu niedoborów surowców energetycznych, ale też z powodu jej konfliktu z polityką redukcji emisji. Proponowana przez klimatologów redukcja emisji gazów cieplarnianych o 80% do roku 2020 wymusi prawdziwą rewolucję w gospodarce. Starania o zrównoważenie sytuacji klimatycznej są ponadto zbieżne z polityką przeciwdziałania agresywnym poczynaniom aktualnych dostawców surowców energetycznych. Manipulacje cenowe na rynku ropy i gazu, jak też postępująca kartelizacja rynku surowców energetycznych, zmuszą gospodarkę Zachodu do radykalnej zmiany polityki. Całkiem poważnie traktuje się termin "Wojna z Globalnym Ociepleniem" jako najlepiej odpowiadający charakterowi planowanych działań. Mobilizacja zasobów intelektualnych i potencjału wytwórczego, wymagana przez skalę zmian i gwałtowny tryb egzekucji planów, powinny wiele skorzystać z doświadczeń planistów wojskowych.

Wielu analityków wątpi w możliwość tak radykalnego zwrotu w ekonomice. Warto więc przypomnieć historię powstania największej potęgi gospodarczej dzisiejszego świata. Tuż po ataku na Pearl Harbor sformowano pierwszy w historii "think tank". Do bunkra szczelnie odizolowanego od otoczenia wprowadzono grupę najwybitniejszych analityków gospodarczych ze wszystkich dziedzin ekonomiki USA. Ich zadaniem było sformułowanie programu przeorientowania gospodarki, który miał zagwarantować zwycięstwo w wojnie. Po miesiącu prezydent Franklin D. Roosevelt oświadczył: "zamierzamy wyprodukować 45,000 czołgów, 60,000 samolotów, 20,000 dział i flotę handlową o tonażu 6 mln ton". Prezentacja programu wojennego zwieńczona została ostrzeżeniem: "Nich nikt nie próbuje powiedzieć, że tego nie da się zrobić". Do końca 1944 roku w USA nie wyprodukowano żadnego cywilnego samochodu, za to produkcja wojenna pozwoliła wyposażyć milionową armię amerykańską i wszystkie armie państw sprzymierzonych. Winston Churchill podsumował: "Stany Zjednoczone są jak wielki kocioł parowy. Kiedy tylko zapali się w nim ogień, potrafi wygenerować nieograniczoną energię." Wojna zakończyła się całkowitym zwycięstwem, a gospodarka amerykańska zdominowała całą ekonomikę globalną. Na przełomie stuleci nie tylko zapewnia zaopatrzenie najlepiej uzbrojonej armii świata, ale też nakręca koniunkturę w niemal każdym miejscu na Ziemi.

Program prowadzący do zwycięstwa w Wojnie z Globalnym Ociepleniem powinien jednak posłużyć się innym schematem, takim jak zastosowano w Projekcie Manhattan. Teraz nie można oczekiwać, że pojawi się impuls uzasadniający ogłoszenie stanu wojennego w gospodarce. Plan minimalizacji emisji jest mało wiarygodny dla społeczeństwa. Znacznie lepiej przemawia idea uniezależnienia gospodarki od dostawców surowców energetycznych, o których opinia publiczna ma jak najgorsze mniemanie. Jednak nawet tak wąsko zakreślony cel przebudowy gospodarki wymaga mobilizacji znacznych środków. W maju 2008 r. senator Lamar Alexander na konferencji w Oak Ridge National Laboratory nakreślił ramowy program budowy niezależności energetycznej. Przywołując precedens sprzed 60 lat zapowiada uruchomienie wszystkich alternatywnych projektów innowacyjnych, bezzwłocznie i nie oglądając się na koszty. Wprawdzie nie precyzuje źródła pochodzenia tak ogromnych sum, jakie potrzebne są do komercjalizacji tysięcy wdrożeń technologicznych, jednak po kilku miesiącach działania programu można już wskazać mechanizm generowania tych inwestycji.

Monumentalna katastrofa rynku paliw kopalnych i nieruchomości spowodowała zagrożenie upadkiem wszystkich banków i funduszy inwestycyjnych, które dotychczas spekulowały na wirtualnych kapitałach. Krach na giełdzie uruchomił nacisk opinii publicznej na natychmiastową interwencję rządu federalnego. Oczywiście oznacza to faktyczną dewaluację waluty, jednak przemyślana polityka emisyjna i utworzenie mechanizmu finansowego pozwalającego na przejęcie kontroli nad instytucjami inwestycyjnymi spowodowały, że gospodarka nie odczuła większych presji inflacyjnych. Rząd gładko i bezgłośnie przejął kontrolę nad rynkiem i zdjął z niego bańkę spekulacyjną, którą przez lata hodowały banki i fundusze emerytalne. Napór inwestorów uciekających z giełdy utrzymuje na kontach najbezpieczniejszych banków przerażającą górę kapitału gotowego do wejścia w każdą inwestycję, która stwarza szansę na bezpieczeństwo gwarantowane udziałem w jakimkolwiek programie rządowym. To, co nazywane jest w masmediach największym od 70 lat kryzysem gospodarki amerykańskiej jest po prostu zewnętrznym przejawem działania projektu Wojny z Globalnym Ociepleniem.

Jednym z przykładów projektów tego programu jest równoczesna decyzja o przestawieniu w 2013 roku zaopatrzenia US Air Forces na biopaliwo lotnicze oraz o utworzeniu federalnego funduszu wsparcia dla produkcji biopaliw, który ma osiągnąć wartość 100 mld US$ w roku 2009. Planowany termin uruchomienia produkcji biopaliwa lotniczego w skali co najmniej 4 mln T rocznie jest niezwykle krótki. Projekt ponadto wymaga utworzenia całkowicie nowego źródła naturalnych olejów z alg, które w najmniejszym stopniu nie będzie konkurowało z produkcją żywności. Znaczny obszar południowej Arizony zazieleni się hydroponicznymi hodowlami alg, zatrudnienie uzyska kilka dziesiątków tysięcy bezrobotnych, powstaną nowe osiedla – algi nakręcą koniunkturę. Cywilne spółki lotnicze zapewne przyłączą się do programu natychmiast, gdy pojawi się nadprodukcja biopaliwa lotniczego. Również transport ciężarowy uzyska nowe źródło zaopatrzenia w olej napędowy o najwyższej jakości. Znaczna część amerykańskiej branży transportowej zniknie z bilansów emisji gazów cieplarnianych.

Dziesiątki podobnych projektów są już we wstępnej fazie realizacji, więc za kilka lat każdy zainteresowany będzie mógł pozyskać licencję na nowe technologie amerykańskie. Inne rządy państw uprzemysłowionych również mogą podjąć trud proekologicznej transformacji swojej ekonomii. W Unii Europejskiej od lat prowadzone są prace wdrożeniowe nowych technologii. Jednak brakuje tu determinacji władz, jak też ukierunkowania nakładów na realną gospodarkę. Amerykański kryzys finansowy próbuje się zneutralizować przez bezproduktywne akcje w rodzaju dotowania co większych bankrutów. Rezultat jest taki, że europejskie pieniądze wspomagają koniunkturę w Stanach, a tutejsze inwestycje proekologiczne są blokowane przez zatory płatnicze. Najmniej ucierpi Polska, która nawet nie zaczęła inwestować w ekomodernizację swojej energetyki. Jednak korzyść z zaniechania jest w oczywisty sposób chwilowa. Już niedługo kwoty węglowe zaciążą na ekonomice energetyki, której szanse na rozwój lub tylko na utrzymanie zdolności produkcyjnych uciekają dzień po dniu. W przyszłości zapewne będziemy ratować się importem licencji, maszyn i urządzeń, a nawet naszych własnych specjalistów, dziś emigrujących w poszukiwaniu swojej szansy na godne życie. Przegramy Wojnę z Globalnym Ociepleniem, podobnie jak wszystkie w ostatnich czasach.


 

Cel wojny z globalnym ociepleniem

 
Obniżenie emisji CO2 o 80% do roku 2020 wydaje się zadaniem ponad siły gospodarki światowej. Jednak taki właśnie jest poziom redukcji żeby utrzymać globalne ocieplenie pod kontrolą. Nie możemy pozwolić by nadal znikały lodowce w górach, topniały lody na biegunach, roztapiała się zmarzlina w strefach podbiegunowych. Jeśli zaniechamy realizacji programu redukcji, możemy spodziewać się podniesienia poziomu oceanów kilka metrów do końca stulecia. Znikną pod wodą terytoria zamieszkiwane dzisiaj przez znaczną część ludzkości. Musimy powstrzymać ten scenariusz. Cel ten jest osiągalny, a korzyści ekonomiczne wynikające z realizacji programu mogą przewyższyć koszty nawet w krótkim czasie. Nawet, jeśli oszczędności na przemieszczeniu dzisiejszych mieszkańców wybrzeży nie zaliczymy do zysków. Pobudzenie innowacyjności w gospodarce nakręci koniunkturę, a koszty poniosą tylko te branże i grupy pracownicze, które twardo będą utrzymywać się przy swoich tradycyjnych obyczajach.

Na wykresie przedstawiono udziały poszczególnych zadań w ogólnym planie redukcji emisji węgla do atmosfery w 2020 roku. Za podstawę do obliczeń przyjęto emisję 9180 mln T węgla, co odpowiada oszacowaniu dla roku 2006. Liczby mianowane są w milionach ton węgla i dotyczą redukcji wynikającej z określonych działań. Oszacowanie dla roku 2020 zostało ponadto sporządzone przy założeniu, że do tego czasu z powodu wdrożenia programu oszczędności i zwiększenia efektywności wytwarzania nie wzrośnie łączna suma zużywanej energii. Prawie 30% emisji można zredukować tylko przez zmianę rodzaju surowców energetycznych z paliw kopalnych na odnawialne. Kolejne 14% emisji zniknie, jeśli systemy transportowe zostaną zrestrukturyzowane. O 16% można zredukować spodziewaną emisję, jeśli powstrzymamy proces wylesiania na świecie. Do tego 17% emisji można zaabsorbować w nasadzeniach leśnych i przez poprawę chłonności CO2 w glebie. Wykonanie tych zadań spowoduje, że w 2020 roku cała antropogeniczna emisja węgla do środowiska będzie wynosić 1700 mln T, co odpowiada wartości 20% aktualnej emisji.

 Należy tu zauważyć, że wszystkie potrzebne do realizacji programu techniki działań i technologie są już znane. Konieczne jest jednak innowacyjne podejście do realizacji programu. Upowszechnienie schematów postępowania i transfer technologii do każdej zainteresowanej strony umów międzynarodowych. Wreszcie utworzenie centrum koordynacji i nadzoru postępów. A nade wszystko uruchomienie w skali globalnej środków inwestycyjnych, których lokalizacja będzie uwarunkowana maksymalizacją spodziewanych efektów ekologicznych bardziej niż krótkoterminowym zyskiem finansowym


 

Oszczędzanie energii

 
Specjaliści doświadczeni w minimalizacji zużycia energii zgodnie oświadczają, że wynik finansowy takich operacji jest zwykle większy i szybciej osiągany niż inwestycje w wytwarzanie większej ilości energii. Teraz widmo ograniczeń w dostępie do paliw kopalnych powinno zwiększyć wyczulenie inwestorów na potencjalne ryzyko projektów zmierzających do zwiększenia energochłonności gospodarki. Pierwszym priorytetem Wojny z Globalnym Ociepleniem musi być oszczędzanie energii. Poniższy wykres obrazuje skalę możliwości w tej dziedzinie. Zamiast powiększyć się o 30%, globalne zużycie energii powinno zmniejszyć się o 6% do 2020 roku. Trzeba tu podkreślić, że w tym oszacowaniu nie uwzględniono jakościowej zmiany surowców energetycznych. Natomiast dwa największe udziały w redukcji zużycia energii, tj. poprawa efektywności w przemyśle i restrukturyzacja transportu, polegały na wdrożeniu innowacyjnych technik korzystania z energii zawartej w paliwach kopalnych.

Znaczące udziały mają też oszczędne zachowania ludności, która powinna wyrazić swoje proekologiczne preferencje przez zmianę używanych systemów ogrzewania mieszkań, oświetlenia i urządzeń gospodarstwa domowego.

W dziedzinie oszczędzania energii Europa ma największe sukcesy. Od dawna funkcjonują tu systemy finansowych zachęt i podatków ekologicznych. Tworzą one podstawy pod nowy porządek ekonomiczny, w którym największy udział w finansowaniu kosztów przypisuje się korzystającym z energii. Co prawda dopiero teraz ujawniane są prawdziwe koszty funkcjonowania energetyki jako całości, ale już można ocenić skutki ujawnienia w postaci prawidłowego adresowania opłat. Od dawna ekonomiści partii zielonych protestują przeciw kierowaniu dotacji rządowych na programy ograniczania cen nośników energii i na dotowanie energetyki. Ani energia wytwarzana z węgla, ani energetyka nuklearna nie mogłyby konkurować z energetyką odnawialną, gdyby nie dotacje państwowe i blokada polityczna przed internalizacją kosztów ekologicznych. Ekonomia funkcjonowania energetyki w gospodarce jest skażona wskutek oderwania procesu tworzenia cen od rzeczywistych kosztów. Państwowe dotacje do cen powodują, że uczestnicy rynku minimalnie korzystający z energii muszą w podatkach wnosić swój udział na rzecz energochłonnych branż przemysłu.

Program oszczędności energii będzie od rządów wymagał stopniowego wycofania się z podatków dochodowych. Ich miejsce w budżecie zastąpią wpływy z opodatkowania nośników energii. Utrata dotacji i obciążenie energetyki podatkami ekologicznymi w niektórych krajach już powoduje impuls finansowy stymulujący ograniczenie zużycia energii. Reforma podatkowa ogłoszona przez Niemcy w 1999 roku polegała na zwiększeniu opodatkowania energetyki oraz równoczesne zmniejszenie opodatkowania pracy. Przyczyniło się to do zmniejszenia emisji o 20 mln T CO2 rocznie i do utworzenia 250000 dodatkowych miejsc pracy. W Szwecji w 2001 roku również przesunięto ponad 2 mld US$ z podatków dochodowych na opłaty ekologiczne. Każda rodzina uzyskała szansę zaoszczędzenia na energii 500 US$ rocznie. Większość skorzystała z tej możliwości i emisje w Szwecji zredukowano o 20%. Dania, Norwegia, Holandia, Włochy i Wielka Brytania również dokonały przeniesienia obciążeń podatkowych w kierunku opłat ekologicznych nakładanych na ceny nośników energii.


 

Energetyka odnawialna

 
Oszczędzanie ustabilizuje potrzeby energetyczne ale nie spowoduje redukcji emisji CO2. Wszystkie obecnie eksploatowane systemy pozyskania energii również muszą być radykalnie zmodyfikowane. Energia odnawialna musi zastąpić energetykę opartą na węglu i ropie naftowej. Dyrektor instytutu NASA-Goddard James Hansen jasno wskazał sposób wykonania tej operacji: "wszystkie elektrownie węglowe, które nie zdołają się zmodernizować w kierunku wychwytywania i sekwestracji CO2, w czasie następnych 10 lat zostaną zrównane z ziemią." Inwestycje w tradycyjne systemy energetyczne okażą się kamieniem u szyi nie tylko samych inwestorów, ale też każdej gospodarki, gdzie będą one kontynuowane. Natomiast systemy oparte o energię odnawialną będą między sobą konkurować o subsydia rządowe i wpływy z handlu emisjami. Poniższe wykresy przedstawiają obecny i przyszły potencjał poszczególnych sektorów wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych. Zauważyć trzeba znaczną przewagę postępu w wytwarzaniu energii elektrycznej w porównaniu do wzrostu potencjału sektora energii cieplnej. Wynika to po części ze znacznej redukcji zapotrzebowania na energię cieplną w wyniku programu oszczędnościowego. Równie ważnym jest upowszechnienie systemów wytwarzania energii cieplnej w skojarzeniu z energią elektryczną. Również potrzeba zastąpienia wyłączanych z eksploatacji elektrowni węglowych spowoduje duży nacisk na rozwój produkcji energii elektrycznej z nowych źródeł

Elektrownie wiatrowe

Sektor pozyskania energii elektrycznej z wiatru notuje największy progres w ostatnich latach. Rozwiązania techniczne są wypróbowane i wszystkie potrzebne urządzenia są wytwarzane na skalę masową. Sumaryczna moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych z 17 GW w 2000 roku wzrosła do ponad 100 GW w roku 2008. Dania jest największym producentem tych systemów, a ich udział w całkowitej produkcji energii w Danii osiągnął 20%. Natomiast największą moc zainstalowaną mają Niemcy, tj. 22 GW. Osiągnięcie celu Wojny z Globalnym Ociepleniem w przypadku energetyki wiatrowej, tj. 3000 GW, oznacza zainstalowanie 1,5 mln turbin o mocy 2 MW w czasie następnych 12 lat. To wydaje się ogromna liczba, jednak warto zauważyć, że obecnie na świecie produkuje się 65 mln samochodów rocznie. Turbiny wytwarzane są przy wykorzystaniu tych samych technik i surowców, więc producenci samochodów zdołają się uratować przed upadkiem, jeśli potrafią zawczasu przestawić uwolnione moce produkcyjne. Rynek urządzeń dla energetyki wiatrowej można ocenić na 370 mld US$ rocznie, jeśli przyjąć, że cena 1 turbiny utrzyma się na poziomie 3 mln US$. Jest to prawie 30% nakładów na utrzymanie zdolności wytwórczej sektora ropy i gazu, a te nakłady zapewne będą ograniczane w tym czasie.

Energia słoneczna

Słońce dostarcza powierzchni Ziemi w czasie 1 godziny energię wystarczającą do zasilania całej gospodarki światowej przez rok. Przetwarzanie energii słonecznej na prąd i ciepło jest całkowicie opanowane technologicznie, a najnowszy postęp w nanotechnologii pozwala wielokrotnie obniżyć koszt wytwarzania. Elektrownie fotowoltaiczne i termoelektryczne powinny osiągnąć 300 GW do roku 2020, a dachowe instalacje fotowoltaiczne dostarczą moc 1000 GW. Obecnie zainstalowana moc elektryczna przekracza 12,4 GW, a w najbliższym czasie Algieria zamierza zbudować elektrownię termoelektryczną o mocy 6 GW. Produkcja energii cieplnej z wykorzystaniem dachowych instalacji jest najszerzej rozpowszechniona. W Chinach zainstalowano już 40 mln słonecznych podgrzewaczy wody użytkowej i dla centralnego ogrzewania. Do roku 2020 w Chinach zostanie zainstalowana powierzchnia 300 mln mkw tylko w podgrzewaczach dachowych. Europa planuje instalację ponad 500 mln mkw powierzchni, a sumaryczna produkcja energii cieplnej w systemie rozproszonym zredukuje zapotrzebowanie na ciepło równoważne dzisiejszym 700 elektrociepłowniom.

Energia geotermalna

Możliwości techniczne już obecnie pozwalają wytwarzać energię cieplną i elektryczną przy wykorzystaniu zasobów geotermalnych przekraczających 50000 razy sumaryczną energię zawartą we wszystkich znanych złożach ropy i gazu. Tymczasem moc zainstalowana w energetyce geotermalnej nie przekracza 110 GW. Specjaliści z MIT oszacowali, że gdyby 1 mld US$ (sumę, za którą można wybudować 1 elektrownię węglową) zainwestować w energetykę geotermalną, to wytworzona energia elektryczna byłaby pozwoliła zlikwidować 250 elektrowni węglowych w USA. Jeśli jednak przyjąć, że ten rodzaj energii będzie pozyskiwany głównie w krajach o najlepszych warunkach geotermalnych, tj. o największej aktywności wulkanicznej, to zainstalowanie mocy cieplnej 500 GW i elektrycznej 200 GW będzie jeszcze mniej kosztowne w przeliczeniu na jednostkowy nakład inwestycyjny.

Hydroelektrownie

Już obecnie hydroelektrownie posiadają duży udział w rynku energii. Moc zainstalowana w 2006 roku wyniosła 850 GW, a w 2020 roku powinna wzrosnąć do 1350 GW. Kilka dużych instalacji jest aktualnie w budowie w Chinach, Brazylii i w Turcji. Jednak większość nowo budowanych elektrowni wodnych będzie miała znacznie mniejsze rozmiary. Wynika to z ograniczeń środowiskowych, gdyż okazało się, że wielkie zapory potrafią wpłynąć niekorzystnie na znacznym obszarze. Projektowane są też instalacje wykorzystujące energię pływów i falowania.

Biomasa

Jedynym naturalnym sposobem wiązania energii słonecznej i pochłaniania CO2 jest roślinność. Oprócz wszelkiego rodzaju odpadów pochodzenia biologicznego również wiele rodzajów specjalnie uprawianych roślin zalicza się do biomasy nadającej się do przetworzenia na surowce energetyczne. Wytwarzanie paliw z alg może być jednym z największych sukcesów bioenergetyki, gdyż umożliwi utrzymanie w ruchu istniejące systemy transportowe pomimo ograniczeń emisji CO2. Wytwarzanie energii elektrycznej z biomasy powinno w latach 2006 - 2020 wzrosnąć od 45 do 200 GW, a wytwarzanie ciepła od 220 do 350 GW.

 Energia nuklearna

 Rozwój energetyki nuklearnej nie powinien iść w kierunku powiększenia udziału w rynku. Dotychczas do rachunku kosztów tej branży nie wliczano nakładów na rekultywację terenów po wydobyciu i przetwórstwie rud uranowych, nakładów na utylizację odpadów, nakładów na rozbiórkę i neutralizację odpadów po demontażu wyeksploatowanych elektrowni i przedsiębiorstw przetwarzających paliwo nuklearne. Kiedy posiadacze elektrowni nuklearnych dokonali analizy cyklu życia instalacji i całej infrastruktury branży, to okazało się, że budowa kolejnych instalacji jest nieopłacalna. Ponadto rachunek kosztów likwidacji istniejących instalacji wykazał, że powinny one działać ponad dwukrotnie dłużej ponad projektowany czas eksploatacji. Nie poprawiło to relacji z instytucjami nadzoru nad bezpieczeństwem przemysłu. Instytucje ubezpieczeniowe wykazały, że żadna z istniejących elektrowni nie może zapewnić należytego zabezpieczenia przed atakiem terrorystycznym lub sabotażem. Ponadto wykazano, że wydłużenie czasu eksploatacji spowoduje podniesienie ryzyka awarii wskutek starzenia się niewymienialnych elementów instalacji. Wszystkie te czynniki łącznie spowodowały, że bez agresywnej akcji państwa nie można liczyć na inwestycje w energetykę nuklearną.

Polityka państw tradycyjnie związanych z energetyką nuklearną jest nastawiona na subsydiowanie postępu technologicznego. Natomiast żadne z tych państw nie planuje rządowych inwestycji w budowę obiektów na aktualnym poziomie technicznym. Ocenia się, że technologia nuklearna musi wyjść daleko poza obecne granice rozwoju żeby mogła konkurencyjnie zaistnieć na rynku energii. Nowe rodzaje reaktorów, recykling odpadów radioaktywnych, synteza termojądrowa i wiele mniejszych projektów stanowi o przyszłości energetyki nuklearnej. Dotacje rządowe dla nauki i udział w programach międzynarodowych to właśnie ten kierunek wsparcia energetyki nuklearnej, który zawsze zyska poparcie opinii społecznej. Natomiast finansowanie bieżącej działalności w zakresie wytwarzania energii elektrycznej w coraz mniej bezpiecznych instalacjach budzi protesty i na pewno zostanie powstrzymane. Kolejnym problemem energetyki nuklearnej są ograniczenia dostępności do uranu. Jedyne komercyjnie użyteczne złoża rud uranowych znajdują się bowiem w dyspozycji krajów, gdzie narasta sprzeciw wobec dewastacji środowiska przez spółki eksploatujące i przetwarzające rudę uranową. Zarówno w Kanadzie jak i w Australii należy spodziewać się ustanowienia przepisów prawnych zobowiązujących te spółki do wliczenia kosztów przywrócenia porządku na terenach zdegradowanych. Może to spowodować zwielokrotnienie cen na paliwo dla energetyki i do reszty pogrążyć jej szanse na rynku energii.


 

Transformacja energetyki światowej

 

Powyższy wykres prezentuje aktualne i przyszłe udziały poszczególnych branż w wytwarzaniu energii elektrycznej. Najważniejszym i najbardziej kontrowersyjnym jest plan całkowitej likwidacji węgla i ropy naftowej jako perspektywicznych surowców energetycznych. Większość krajów rozwijających się dysponuje znacznymi zasobami tych surowców i energetyką technologicznie uzależnioną od ich użytkowania. Jednakże nawet w tych krajach inwestorzy uświadamiają sobie konieczność ponoszenia nakładów na odtwarzanie zdolności produkcyjnych i poprawę efektywności działania elektrowni węglowych. Stają oni przed wyborem drogi rozwoju. Jeśli zdecydują wejść na drogę ekorozwoju, mogą liczyć na udział międzynarodowych instytucji finansowych. Natomiast kontynuowanie aktualnej polityki energetycznej wyłączy te kraje z kręgu zainteresowania inwestorów zagranicznych. Jednoznaczne i powszechnie znane kryteria wyboru akcji kredytowych, publikowane przez najważniejsze instytucje finansowe świata, wskazują kierunek rozwoju nie tylko gospodarki USA i Unii Europejskiej.


 

Sekwestracja CO2

 
 Oprócz działań na rzecz redukcji emisji CO2  należy podjąć zabiegi w celu zwiększenia zdolności biosfery ziemskiej do absorpcji CO2  z atmosfery. Pierwszym zadaniem będzie jednak powstrzymanie procesu wylesiania planety. Aktualnie powierzchnia pokryta lasami wynosi 3900 mln ha i stale się zmniejsza. Żeby zrozumieć ogrom zadania trzeba przypomnieć, że przed pojawieniem się cywilizacji lasami pokryte były wszystkie grunty dziś zagospodarowane przez rolnictwo, znaczna część stepów, pustyń i terenów zajętych przez przemysł i miasta. Klimat w postaci nam znanej ukształtował się na planecie, na której większość powierzchni lądów pokryta była lasami. Odtworzenie tej sytuacji jest już niemożliwe, jednak nie można też dopuścić, by Ziemię pokrywały spalone przez słońce pustynie, stepy i zabetonowane miasta. Gdyby nie udało się zaprowadzić rozumnej gospodarki zasobami leśnymi wyrąb i wypalanie lasów spowoduje do 2020 powiększenie emisji CO2 o kolejne 1500 mln T węgla.

Na obszarze 290 mln ha wycinka lasów jest już całkowicie zabroniona, co podyktowane jest potrzebą ochrony przed powodziami, koniecznością ustabilizowania gleb i zapobiegania erozji. Jednak ponad lokalną polityką ochrony lasów pojawia się już potrzeba zaprowadzenia gospodarki leśnej w skali globalnej, podyktowanej koniecznością ochrony klimatu. Polegać to musi na radykalnym ograniczeniu zużycia drewna i papieru, intensyfikacji gospodarki rolnej i ograniczeniu jej areału w krajach rozwijających się, przeciwdziałaniu zużycia drewna na cele opałowe i na wielu innych akcjach porządkujących gospodarowanie drewnem. Inaczej niż to ma miejsce w rozwiązywaniu problemu restrukturyzacji gospodarki surowcami energetycznymi, zmiany w sposobie zagospodarowania produktów leśnictwa bardziej będą wymagały transformacji kulturowej. Recykling papieru w Niemczech osiągnął poziom 80% odzysku, a tymczasem średni poziom światowy nie przekracza 20%. Kuchnie proponowane ludności krajów afrykańskich mają sprawność cieplną ośmiokrotnie większą niż używane tam paleniska. Kolejnym krokiem redukcji zużycia drewna będzie zastosowanie solarnych systemów do gotowania i ogrzewania pomieszczeń. Jednak upowszechnienie tych systemów wymaga działań na skalę międzynarodową, a dostarczenie dotowanych urządzeń i instalacji musi być wspierane przez działania edukacyjne.

Zadanie sekwestracji CO2 pojawiło się w polu zainteresowania operatorów energetyki węglowej od czasu utworzenia rynku pozwoleń emisyjnych. Zamiast kupować kwoty emisyjne mogą inwestować w nasadzenia drzew w dowolnym regionie świata. Największe wyniki dają plantacje wysokoproduktywnych gatunków drzew w ciepłych krajach. Drzewo posadzone w Kanadzie może zaabsorbować 13 kg węgla rocznie w okresie 20 do 50 lat. Natomiast plantacje utworzone w tropikach mają wydajność 50 kg węgla rocznie, a równocześnie koszt pozyskania terenu pod nasadzenia i obsługa plantacji są tam wielokrotnie tańsze. Znaczna część terytorium krajów tropikalnych została zdegradowana przez prymitywne techniki uprawy. Utworzenie tam intensywnej gospodarki leśnej ma więc wielorakie i pozytywne oddziaływanie na warunki życia mieszkańców. UNEP zainicjował w 2006 roku program zalesień, który miał spowodować posadzenie miliarda drzew. Nieoczekiwanie plan został przekroczony wielokrotnie. W ponad 150 krajach posadzono do 2008 roku ponad 2 mld drzew, a w Indiach jednego dnia posadzono 10,5 mln drzew w stanie Uttar Pradesh. Do końca 2009 roku zostanie posadzone 7 mld drzew - po jednym dla każdego człowieka na Ziemi. Ocenia się, że w 2020 roku nowe lasy pochłoną 950 mln T CO2.

Ostatnim, choć może najważniejszym sposobem sekwestracji CO2 jest poprawa gospodarki gruntami. Na całym świecie obserwujemy katastrofalne ubytki ziemi uprawnej w wyniku erozji. Przyczyną tego zjawiska jest nadmierna i niedostosowana do warunków naturalnych eksploatacja gruntów. Użyteczna warstwa ziemi, której powstanie zajęło setki tysięcy i miliony lat, znika lub jałowieje w czasie dziesięcioleci. Pierwszą taką katastrofą ekologiczną, która spowodowała rozumną reakcję odpowiedzialnych instytucji, była susza na Wielkich Równinach w USA. Program rządowy pod nazwą Conservation Reserve Program spowodował zaniechanie uprawy na 14 mln ha oraz wprowadzenie zachowawczej kultury rolnej na 37% ziemi uprawnej. Ocenia się, że uzyskano w ten sposób redukcję ubytku gleb wskutek erozji z poziomu 3,1 mld T w roku 1982 do 1,9 mld T w 1997 roku. Najnowszą techniką redukcji erozji jest zaniechanie orki oraz stosowanie poplonów dla wzmocnienia wierzchniej warstwy gleby. Techniki te rozpowszechnione są już w obu Amerykach i zyskały uznanie w wielu innych regionach. W Afryce i w Azji prowadzone są intensywne programy walki z pustynnieniem. W Chinach realizuje się program utworzenia Wielkiego Zielonego Muru w obronie przed rozszerzaniem się pustyni Gobi. Podobne zasady są wdrażane w Afryce wokół Sahary. Nasadzenia drzew i roślin odpornych na suszę mają spowodować nie tylko zatrzymanie pustyń, ale też odbudowę żyzności ziem objętych programami. W przeliczeniu na zdolność do pochłaniania CO2 ocenia się, że rozumne zarządzanie gruntami rolnymi spowoduje w roku 2020 sekwestrację 600 mln T CO2.

Największy potencjał jako miejsce sekwestracji CO2 ma ocean. Działanie elektrowni węglowych jest uwarunkowane zdolnością do przechwycenia CO2 ze spalin i ulokowaniu skroplonego lub zestalonego gazu na dnie oceanu. Jednak nadal nieznane są ekologiczne skutki takiego postępowania. Równolegle analizowana jest też metoda powiększenia naturalnej zdolności oceanu do pochłaniania i zatrzymywania CO2 przez mikroorganizmy morskie. Wzbogacenie wód powierzchniowych przez rozprowadzenie naturalnych lub syntetycznych czynników wzrostu może spowodować masowy zakwit glonów, które staną się pożywieniem dla użytecznych gatunków ryb i skorupiaków. Wytwarzanie pożywienia dla ludzi i zwierząt, a przy okazji redukcja efektu cieplarnianego to plan oczekiwany przez wszystkich. Tymczasem jednak projekt wymaga wszechstronnego zbadania, gdyż ekosystem oceanu nadal jest zagadką dla nauki. Wiadomo jedynie, że dotychczasowe skutki działalności człowieka spowodowały katastrofalne zmiany. Zrzut ścieków komunalnych i przemysłowych jest powodem zatrucia i eutrofizacji wód przybrzeżnych. Zakwity toksycznych glonów degradują warunki życiowe na ogromnym obszarze mórz i oceanów. Strefy śmierci biologicznej rozprzestrzeniają się w narastającym tempie. Większość populacji ryb morskich znajduje się na granicy lub w fazie regresu. Nie można popełnić kolejnego błędu, nawet jeśli działanie może potencjalnie odwrócić niekorzystne tendencje dla środowiska, ale też dla rybołówstwa i przemysłu żywnościowego, a ponadto pomniejszyć ryzyko katastrofy klimatycznej.


 

Polskie miejsce w szeregu

 
Na tle tych tendencji szczególnie ryzykowne wydają się polskie pomysły z rozbudową energetyki węglowej i wieloma innymi koncepcjami zakonserwowania schematów rozwoju gospodarczego. Do historii przejdzie konferencja klimatyczna zwołana w Poznaniu tylko po to, by zebranym oświadczyć, że Polska nie zamierza redukować emisji CO2 i wszystkich zainteresowanych wzywa do podobnych działań. Równie zaskakujące są eksperymenty z próbą wydobycia z Unii Europejskiej pieniędzy na projekty infrastrukturalne pomimo zaniechania wdrożenia dyrektyw nakazujących przeprowadzenie standardowych procedur oceny oddziaływania na środowisko każdego z takich projektów. Polityka Polski względem wspólnotowych programów środowiskowych wydaje się zmierzać do rezygnacji z unijnej pomocy finansowej skierowanej na ekomodernizację gospodarki. Równocześnie antyekologiczna polityka liderów polskiej gospodarki podważa zaufanie inwestorów prywatnych. Odnoszą oni wrażenie, że w Polsce nikt nie zapoznał się z środowiskowymi regulacjami Banku Światowego, jak też z ekologicznymi kryteriami dominujących banków w sprawie warunków ich uczestnictwa w finansowaniu inwestycji.

Wydaje się też, że polscy politycy nie do końca są przekonani o realnym zamiarze wyegzekwowania przez organy unii wszystkich dyrektyw i rozporządzeń. W naszej tradycji jest bowiem uchwalanie programów i strategii tylko dla potrzeb propagandy. Każdy powód jest dobry by zaniechać realizacji przyjętych zobowiązań, a w końcu oficjalnie anulować pierwotny harmonogram. Klasycznym przykładem jest program budowy autostrad. Jednak programy ekologiczne wyróżnia ich transgraniczny zakres oddziaływania. O ile nikt w Unii nie zmartwi się brakiem dróg w Polsce, to emisje i ścieki pochodzące z naszego terytorium będą powodem interwencji. Próby "renegocjacji" ustalonych warunków realizacji programów unijnych nie spotkają się z przychylnym przyjęciem u naszych sąsiadów. Możemy za parę lat obudzić się bez dotacji unijnych, bez inwestycji zagranicznych, z przestarzałym przemysłem i stale pogarszającą się sytuacją demograficzną. Obsuniemy się na marginalne pozycje ekonomiki światowej, gdzie rozgrywającym będą państwa dostarczające najprostsze produkty i eksploatujący kurczące się zasoby surowcowe.

Zapisy Traktatu Akcesyjnego mogły wzbudzić podejrzenia, że Polacy przystępując do Unii Europejskiej włączają się do wszystkich programów ekologicznych powstałych wcześniej i będą musieli akceptować wszystkie pojawiające się w przyszłości. Nawet jednak, jeśli nasi decydenci akceptowali taki obraz sytuacji, to zadbali, by przypisano nam status ciur obozowych i nie przymuszano do wyjścia w pole. Nikt jednak nie spodziewał się, że wchodzi do walki z globalnym ociepleniem w towarzystwie ogólnoświatowym, poza którym samotnie pętają się takie potęgi jak Rosja, Iran i Wenezuela. Jeśli teraz postanowimy zrejterować z placu, na pewno przyjmą nas z radością. Jednak trudno oczekiwać, że opinia publiczna w Polsce zechce decyzje polityków aprobować wraz z przyjęciem europejskiej infamii.

 
po aktualizacji w dniu 01.08.2008 stronę odwiedziło

gości

 
 

plany i programy

państwowe

wojewódzkie
dolnośląskie
kujawsko-pomorskie
lubelskie
lubuskie
łódzkie
małopolskie
mazowieckie
opolskie
podkarpackie
podlaskie
pomorskie
śląskie
świętokrzyskie
warmińsko-mazurskie
wielkopolskie
zachodniopomorskie

sektory branży

Powietrze(27)
Woda(108)
Ziemia(106)
Administracja(52)
Fundusze(12)
Inspekcja(9)
Inwestycje(25)
Dostawcy(43)
Budowlane(52)
Oczyszczalnie(20)
Kanalizacja(14)
Wysypiska(7)
Projektowe(141)
Analityczne(67)
Ekspertyzy(38)
Inżynieria(37)
Kanalizacja(13)
Konsulting(16)
Ocena(28)
Oczyszczalnia(28)
Odpad(46)
Ścieki(42)
Zarządzanie(96)
Utylizacja(25)
Składowisko(81)
Komunalne(51)
Przemyslowe(33)
Oczyszczalnia(20)
Wywóz(64)
Komunalne(42)
Niebezpieczne(16)

 
komentarze prosimy nadsyłać na adres redakcji